Dramatyczna końcówka na Skarpie. Polonia przegrała o rzut, awans wciąż możliwy

Dramatyczna końcówka na Skarpie. Polonia przegrała o rzut, awans wciąż możliwy

Zaledwie jeden rzut osobisty na pięć sekund przed końcowym gwizdkiem odzielił bytomian od ekstraklasowego zaplecza. Po meczu pełnym zwrotów akcji koszykarze Polonii ulegli Turowi Zgorzelec 67:68, marnując szansę na pieczętowanie awansu przed własną publicznością. Niedzielny rewanż na Hali na Skarpie to teraz sytuacja win or die.

Początek sobotniego starcia napawał optymizmem. Gospodarze wyszli na parkiet z jasnym zamiarem szybkiego rozstrzygnięcia rywalizacji, a pierwsza kwarta zakończyła się bezpieczną przewagą 23:13. Niestety, w drugiej odsłonie nastąpił wyraźny spadek skuteczności. Podopieczni Mariusza Bacika zdobyli zaledwie 11 punktów, podczas gdy zawodnicy PGE GiEK Turow Zgorzelec rzucili aż 23, całkowicie zmieniając obraz spotkania.

  • Przebudzenie po przerwie i gorzki finisz
  • Niedzielne starcie o wszystko

Przebudzenie po przerwie i gorzki finisz

Szatnowe rozmowy z trenerem przyniosły oczekiwany skutek po przerwie. Trzecia kwarta znów należała do niebiesko-czerwonych, którzy odzyskali inicjatywę i wnieśli dużo więcej energii w obronie oraz ataku. Przyszedł jednak ostatni kwadrans – ten, który tradycyjnie w play-offach weryfikuje charakter zespołów. Końcówka dostarczyła kibicom prawdziwych emocji i górniczych serc. Przy stanie 67:68 na tablicy świetlnej, na niecałe pięć sekund przed syreną, bytomianie stanęli na linii rzutów osobistych. Niestety, piłka nie wpadła do siatki, a rywale uratowali jednopunktowe prowadzenie, kradnąc zwycięstwo w samej końcówce.

W szeregach bytomskiej drużyny najskuteczniejszy okazał się Wojciech Zub, który zapisał na swoim koncie 17 punktów. O krok za nim uplasował się Krzysztof Wąsowicz z 15 oczkami, a czołową trójkę domowych strzelców zamknął Wojciech Leszczyński.

Niedzielne starcie o wszystko

Porażka nie przekreśla szans na awans do I ligi, choć znacząco podnosi stawkę kolejnego spotkania. Podopieczni Mariusza Bacika muszą szybko otrząsnąć się po sobotnim rozczarowaniu, bo już w niedzielę czeka ich kolejna bitwa. Na Hali na Skarpie znów zagrają z PGE GiEK Turów Zgorzelec. Zwycięstwo gwarantuje bytomianom wejście na zaplecze ekstraklasy. Ewentualna porażka oznacza natomiast konieczność rozgrywania meczu rozstrzygającego na wyjazdowym parkiecie.

Kluczowe informacje dla kibiców przed niedzielnym starciem:

  • Przeciwnik: PGE GiEK Turów Zgorzelec
  • Miejsce: Hala na Skarpie w Bytomiu
  • Godzina: 18:00

na podstawie: UM Bytom.