Jak przygotować wniosek o upadłość konsumencką, żeby uniknąć zwrotu lub oddalenia

5 min czytania
Jak przygotować wniosek o upadłość konsumencką, żeby uniknąć zwrotu lub oddalenia

Wniosek o upadłość konsumencką to nie miejsce na improwizację. Nawet jeśli Twoja sytuacja spełnia warunki, błędy we wniosku i załącznikach mogą skończyć się jego zwrotem do poprawy albo oddaleniem, co oznacza stracony czas i dodatkowy stres. W tym poradniku pokażemy, na co sąd zwraca uwagę na początku, jakie pomyłki zdarzają się najczęściej oraz jak przygotować spójny opis zadłużenia i komplet dokumentów, żeby przejść przez etap formalny możliwie gładko.

Zwrot vs oddalenie wniosku: co to oznacza i na co sąd patrzy na starcie

Zwrot wniosku oznacza, że sąd nie przechodzi jeszcze do merytorycznej oceny Twojej niewypłacalności, bo w piśmie są braki formalne lub techniczne, np. niekompletne rubryki, brak wymaganych załączników, brak podpisu, nieczytelne dane, nieprecyzyjne wskazanie wierzycieli albo brak podstawowych informacji o majątku i dochodach. Zwykle kończy się to wezwaniem do uzupełnienia w określonym terminie, a jeśli braki nie zostaną poprawione, wniosek wraca i trzeba go składać ponownie. W praktyce zwrot to sygnał, że „papierowo” coś się nie zgadza i sprawa nie może ruszyć dalej.

Oddalenie wniosku jest poważniejsze, bo oznacza decyzję merytoryczną: sąd uznał, że na podstawie przedstawionych informacji nie ma podstaw do ogłoszenia upadłości albo występują okoliczności, które temu przeszkadzają. Na starcie sąd patrzy przede wszystkim na to, czy niewypłacalność jest realna i trwała, czy opis sytuacji jest spójny z dokumentami, czy lista długów i wierzycieli jest pełna, a także czy nie ma oczywistych wątpliwości co do rzetelności danych. Dlatego tak ważne jest, by wniosek nie tylko „był złożony”, ale dawał sądowi czytelny i kompletny obraz: skąd wzięły się długi, kiedy pojawiły się zaległości, jakie są dochody i koszty utrzymania oraz jaki masz majątek.

Najczęstsze błędy formalne: braki w dokumentach, załącznikach i danych we wniosku

Najczęstsze błędy formalne to braki w samym wniosku albo w załącznikach: nieuzupełnione pola, brak podpisu, brak wymaganych oświadczeń, nieczytelne skany, pomylone dane identyfikacyjne oraz dokumenty „nie do tej informacji”, np. wskazujesz dochód, ale nie dołączasz potwierdzeń, albo opisujesz egzekucję, a nie ma żadnych pism komorniczych. Często problemem jest też chaos w plikach: brak ciągłości stron, brak kluczowych fragmentów umów, decyzji czy wezwań, a do tego brak porządku tematycznego, przez co sąd musi dopytywać.

Dużo zwrotów bierze się z niekompletnej listy wierzycieli i majątku: skrócone nazwy firm, brak adresów, błędy w danych, niejasne wskazanie tytułu długu, pominięte zobowiązania albo rozbieżne kwoty tego samego długu w różnych miejscach wniosku. Podobnie z majątkiem: pomijane są rachunki, oszczędności, polisy, współwłasność czy inne składniki, które powinny być wykazane. Zasada praktyczna jest prosta: to, co wpisujesz we wniosku, powinno być spójne liczbowo i opisowo oraz poparte dokumentem, który da się łatwo dopasować do konkretnej pozycji.

Najczęstsze błędy merytoryczne: pominięte długi, niepełny majątek, niespójne dochody i koszty

Najczęstsze błędy merytoryczne zaczynają się od „dziur” w obrazie zadłużenia. Pominięte długi (np. stare pożyczki, zadłużenia z kart, rachunki, mandaty, zaległości wobec wspólnoty, zobowiązania już w windykacji albo w egzekucji) powodują, że wniosek przestaje być wiarygodny i wymaga wyjaśnień, a czasem wychodzi na jaw dopiero po zgłoszeniach wierzycieli. Podobnie działa niepełny wykaz majątku: wpisanie tylko najważniejszych rzeczy, bez rachunków, oszczędności, polis, udziałów czy informacji o współwłasności, wygląda jak próba „wygładzenia” sytuacji, nawet jeśli wynika z niewiedzy.

Drugi duży blok to niespójne dochody i koszty. Jeśli deklarujesz określony dochód, a z dokumentów wynika coś innego, albo koszty utrzymania są podane skrajnie nisko lub nie wynikają z realiów (np. bez uwzględnienia opłat stałych, leczenia, dojazdów, utrzymania dzieci), sąd może uznać, że brakuje rzetelnego obrazu Twojej zdolności do spłat. Błędem jest też podawanie kwot „na oko” i mieszanie pojęć: raz wykazujesz koszty miesięczne, a gdzie indziej roczne, albo łączysz wydatki całego gospodarstwa z własnymi bez wyjaśnienia. Wniosek powinien tworzyć spójną historię liczbową: skąd są dochody, jakie są realne wydatki i dlaczego mimo tego nie da się regulować zobowiązań.

Jak opisać historię zadłużenia i okoliczności niewypłacalności, żeby była spójna i wiarygodna

Najlepiej opisać historię zadłużenia jako krótką, logiczną oś czasu, bez emocjonalnych dygresji i bez „skoków” w faktach. Zacznij od momentu, gdy zobowiązania były jeszcze obsługiwane normalnie, potem wskaż punkt zwrotny: utrata pracy, spadek dochodów, choroba, rozwód, wzrost kosztów życia, problemy z działalnością (jeśli kiedyś była), inne zdarzenie, które realnie wpłynęło na budżet. Następnie opisz, kiedy pojawiły się pierwsze opóźnienia, które umowy zostały wypowiedziane, kiedy weszła windykacja lub egzekucja oraz jak rosły zaległości. Najważniejsze, żeby daty i kolejność zdarzeń pasowały do dokumentów, a opis jasno tłumaczył, dlaczego niewypłacalność stała się trwała, a nie chwilowa.

Wiarygodność buduje się konkretami: kwotami, terminami i działaniami, które podejmowałeś, zanim zdecydowałeś się na upadłość. Warto krótko wskazać próby ratowania sytuacji (ugody, restrukturyzacje, szukanie dodatkowej pracy, ograniczanie wydatków) i wyjaśnić, dlaczego nie zadziałały, np. stałe koszty przewyższają dochód albo zadłużenie narasta przez odsetki i koszty egzekucyjne. Unikaj sprzeczności typu „nie mam żadnych dochodów”, gdy jednocześnie wykazujesz wpływy na konto, albo „nie mam majątku”, gdy później pojawia się samochód czy oszczędności. Lepiej napisać mniej, ale spójnie, niż dużo i chaotycznie, bo sąd ma dostać czytelny obraz: co się stało, kiedy i dlaczego dziś nie jesteś w stanie regulować zobowiązań.

Checklista przed złożeniem: weryfikacja kompletności, dowody i finalne sprawdzenie wniosku

Przed złożeniem wniosku zrób szybki przegląd „na chłodno”: czy lista wierzycieli jest pełna (bez pominiętych długów), dane wierzycieli są poprawne, a kwoty w całym wniosku są spójne z dokumentami. Sprawdź, czy wykaz majątku obejmuje wszystkie składniki (także rachunki, oszczędności, polisy, współwłasność), a dochody i koszty utrzymania są realne i udokumentowane. Na koniec upewnij się, że każdy ważny fakt ma swój dowód w załącznikach, skany są czytelne, kompletne i poukładane tematycznie, a wniosek jest podpisany i nie ma pustych pól.

Do finalnej weryfikacji kompletności i listy wymaganych dokumentów możesz wykorzystać https://upadloscrestrukturyzacja.pl/

gdzie masz w jednym miejscu kompendium i podpowiedzi, co sąd zwykle sprawdza na starcie.

Autor: Artykuł sponsorowany

faktybytom_kf
Serwisy Lokalne - Oferta artykułów sponsorowanych