Przemysł zmienił Bytom nie do poznania i o tej historii opowie prelekcja

Przemysł zmienił Bytom nie do poznania i o tej historii opowie prelekcja

FOT. Urząd Miejski w Bytomiu

Bytom w XIX wieku zmieniał się szybciej niż wiele innych śląskich miast, a liczby pokazują to bez żadnych ozdobników. Z niespełna pięciu tysięcy mieszkańców wyrósł organizm, który przed wojną przekroczył sto tysięcy, a pod koniec lat 80. zbliżył się do rekordowego pułapu 240 tysięcy. W tle są huty, kopalnie, elektrownie i całe osiedla budowane dla ludzi, którzy przyjeżdżali tu za pracą. O tej przemysłowej układance i o tym, jak przełożyła się na mapę miasta, opowie w Bytomiu Tomasz Sanecki.

  • Miasto, które w pół wieku urosło dziesięciokrotnie
  • Z fabryk wyrosły gmachy, tramwaj i dworzec
  • W prelekcji wrócą także mniej oczywiste miejsca dawnego Bytomia

Miasto, które w pół wieku urosło dziesięciokrotnie

W 1850 roku Bytom liczył 4 932 mieszkańców. Pięćdziesiąt lat później było ich już 51 404, a w 1931 roku liczba przekroczyła 100 tysięcy. Taki skok nie wydarzył się sam z siebie. Napędzały go kolejne zakłady, które w drugiej połowie XIX wieku i w następnym stuleciu zmieniały całe otoczenie miasta.

Na bytomskim i podmiejskim terenie powstawały huty, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także elektrownie i inne zakłady produkcyjne. Wraz z nimi rosły robotnicze kolonie, a po 1945 roku także osiedla z wielkiej płyty. To właśnie one do dziś wyznaczają dużą część miejskiego krajobrazu.

Przemysł przyciągał nie tylko maszyny i inwestycje, ale też ludzi. Po wojnie do Bytomia przyjeżdżali mieszkańcy z różnych stron Polski, kuszeni zarobkami i szansą na własne mieszkanie. Taka fala migracji podbiła liczby jeszcze bardziej. Pod koniec lat 80. miasto osiągnęło rekordowy poziom, blisko 240 tysięcy mieszkańców, i należało do największych ośrodków w kraju.

Z fabryk wyrosły gmachy, tramwaj i dworzec

Tomasz Sanecki podkreśla, że przemysł nie kończył się na kominach i wydobyciu. Za jego sprawą Bytom dostawał także budynki, które służyły codziennemu życiu miasta. Pojawiały się nowe urzędy, instytucje finansowe, biblioteka i muzea, a obok nich infrastruktura, bez której trudno mówić o nowoczesnym ośrodku miejskim.

– To dzięki przemysłowi miasto stale się rozwijało – mówi Tomasz Sanecki.

W tym samym czasie rozbudowywano dworzec kolejowy, a 27 maja 1894 roku uruchomiono pierwszą na Górnym Śląsku linię tramwajową, łączącą Bytom z Piekarami Śląskimi przez Rozbark i Szarlej. To był sygnał, że miasto nie tylko produkuje i wydobywa, ale też zaczyna działać w rytmie nowoczesnej komunikacji.

Wśród ważnych obiektów, które wyrastały z tej przemysłowej energii, znalazły się między innymi budynek dawnego Sądu Cywilnego, gmach Miejskiej Kasy Oszczędności, Biblioteka Miejska oraz siedziba Górnośląskiego Muzeum Krajowego, dziś znana jako Muzeum Górnośląskie. W Bytomiu powstała też pierwsza w Niemczech biologiczna oczyszczalnia ścieków ze spalarnią, co pokazuje, jak mocno miasto inwestowało w rozwiązania wyprzedzające swoje czasy.

W prelekcji wrócą także mniej oczywiste miejsca dawnego Bytomia

Kolejne spotkanie ma nie ograniczać się do samych statystyk. Pojawią się też wątki związane z Kolonią Zgorzelec, nową halą dworca PKP z 1929 roku oraz zmianami, jakie zaszły w mieście w drugiej połowie XIX wieku i w XX stuleciu. To właśnie takie szczegóły najlepiej pokazują, jak przemysł przebudowywał Bytom krok po kroku.

Organizatorzy zapowiadają, że będzie to okazja do spojrzenia na miasto nie tylko przez pryzmat kopalń i hut, lecz także przez konkretne miejsca, które po tamtym okresie zostały w miejskiej tkance. Dla jednych to lekcja historii, dla innych szansa na lepsze zrozumienie, skąd wziął się dzisiejszy układ Bytomia.

Spotkanie odbędzie się: – w środę 13 maja,
– o 17.00,
– w Hotelu przy Skarpie,
– wstęp będzie wolny.

na podstawie: UM Bytom.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bytomiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.