Na bieżni odnalazł własny rytm. Michał z Bytomia biegnie dalej

Na bieżni nie trzeba od niego wielu słów. Trzynastolatek z Bytomia, który żyje w spektrum autyzmu, odnalazł w sporcie coś więcej niż zajęcie po lekcjach – własny porządek, spokój i przestrzeń, w której może się rozwijać bez presji. Obok niego są rodzina, trener i terapeutka, a każdy kolejny trening wygląda jak mały krok poza codzienne ograniczenia. To historia o biegu, który zaczyna się dużo wcześniej niż na starcie i kończy dużo później niż na mecie.
- Diagnoza przyszła wcześnie, a ruch stał się odpowiedzią
- Treningi z trenerem i terapeutką układają chłopcu biegowy plan
- Rodzina pilnuje, by pasja nie kończyła się na jednym starcie
Diagnoza przyszła wcześnie, a ruch stał się odpowiedzią
Michał Gunder przyszedł na świat w 2013 roku razem z siostrą bliźniaczką. Rodzice szybko zauważyli, że rozwój dzieci nie przebiega tak samo. Diagnoza przyszła, gdy chłopiec miał około 18 miesięcy, a wraz z nią – konieczność ułożenia codzienności od nowa. Wsparcie logopedyczne, terapia behawioralna i integracja sensoryczna stały się częścią tej układanki.
Jak opowiada Anna Dąbrowska-Gunder, mama Michała, chłopiec od zawsze miał dużą sprawność fizyczną i potrafił godzinami skakać na trampolinie bez oznak znużenia. To właśnie dlatego rodzina zaczęła szukać dyscypliny, która pozwoliłaby wykorzystać ten potencjał, a nie go tłumić. Po krótkim epizodzie z piłką nożną przyszło bieganie. I zostało.
– Michał miał około 18 miesięcy, kiedy dostaliśmy diagnozę. Od początku staraliśmy się zapewnić synowi jak najlepszą opiekę specjalistów (…) Michał był od zawsze bardzo sprawny fizycznie, potrafił godzinami skakać na trampolinie i nie czuć zmęczenia. Dlatego zaczęliśmy szukać dyscypliny, w której mógłby wykorzystać swój potencjał – mówi Anna Dąbrowska-Gunder.
Bieganie okazało się czymś więcej niż aktywnością. W przypadku nastolatka z autyzmem ma znaczenie także poza sportem: pomaga się regulować, obniża napięcie i ułatwia wejście w nowe sytuacje, które dla wielu osób w spektrum bywają trudne i męczące.
Treningi z trenerem i terapeutką układają chłopcu biegowy plan
W rozwijaniu tej pasji ważną rolę odegrał Dariusz Laksa, maratończyk i trener lekkoatletyki. Z Michałem pracuje dwa razy w tygodniu podczas treningów ogólnorozwojowych na sali. To nie jest zwykłe „chodzenie na sport”. To regularna, spokojna praca nad ciałem, wytrzymałością i pewnością siebie.
Drugą ważną osobą w tym biegowym układzie jest Kinga Lipińska, specjalistka terapii logopedycznej. Z Michałem pracuje od ośmiu lat, ale jest też zapaloną biegaczką. Najpierw wspólne treningi odbywały się w Stolarzowicach, gdzie mieszka rodzina. Potem przyszedł czas na pierwszy większy sprawdzian.
W ubiegłym roku Michał i jego biegowa partnerka wystartowali w Bytomskim Półmaratonie na dystansie 5 kilometrów. W tym roku przygotowują się do kolejnego podejścia, już na 10 kilometrów. Mają pokonać ten dystans metodą Gallowaya, czyli z przeplataniem biegu marszem. Dla młodego zawodnika to rozsądny i bezpieczny sposób na wydłużenie trasy, a dla obserwatorów – dowód, że rozwój może iść własnym tempem, bez pośpiechu i bez sztucznego ciśnienia.
Anna Dąbrowska-Gunder zauważa, że w ostatnich miesiącach nastąpił duży postęp. Michał coraz częściej wyprzedza swoją biegową towarzyszkę. Podobnie jest podczas rodzinnych wyjazdów na narty – dogonienie go bywa coraz trudniejsze. Poza bieganiem chłopiec jeździ na rowerze, deskorolce elektrycznej i próbuje sił w pływaniu.
Rodzina pilnuje, by pasja nie kończyła się na jednym starcie
W tej historii najważniejsze nie są same kilometry, ale to, co dzieje się wokół nich. Rodzina od początku nie zamknęła Michała w bezpiecznym schemacie. Zabierała go na wycieczki, pokazywała nowe miejsca i zostawiała przestrzeń na próbowanie. To właśnie sport pomógł chłopcu lepiej odnajdywać się w sytuacjach stresowych i wychodzić poza utarte reakcje.
– Zanim odkryliśmy naszą moc, minęło trochę czasu. Dajmy go dzieciom, niech odnajdą to, co pokochają – zachęca Anna Dąbrowska-Gunder.
To zdanie dobrze oddaje sens całej opowieści. Nie ma tu spektakularnych haseł ani wielkich deklaracji. Jest cierpliwość, codzienna praca i przekonanie, że pasja może stać się dla dziecka z autyzmem bezpiecznym mostem do świata. A gdy taki most już powstanie, każdy kolejny krok nabiera znaczenia.
na podstawie: Urząd Miejski Bytom.
Ostatnie Artykuły

Na Chorzowskiej sport idzie w parze ze zdrowiem. OSiR szykuje dwa kolejne punkty

Spacer przez secesję w Bytomiu. Detale, których nie widać z ulicy

Letnie kino wystartowało w Parku Kachla i od razu przyciągnęło publiczność

Bytomianki wróciły z Cannes z trzema medalami. Bytom ma powód do dumy

W Bytomskim Centrum Kultury powstaje brakująca sala. Remont wchodzi w decydującą fazę

Awansy, odznaka i 75 nagród - tak w Bytomiu wyglądało Święto Policji

Przez Bytom pojedzie więcej pociągów. Zmiany dotkną kilka linii

W Bytomiu policjanci dostali awanse i nagrody. Padły też konkretne kwoty

Część lokali już odebrana. W Bytomiu trwa fala remontów mieszkań gminnych

Neon Non stop świeci w witrynie. Bytom zyskał Galerię Jednego Neonu

Bytomianin sięgnął po srebro Europy. Kiedos był wśród najlepszych

Nowy chodnik na Rozbarku domyka ważny skrót do Śródmieścia

Przy ulicy 9 Maja w Suchej Górze czekają kierowców i pieszych zmiany

19-latek z Bytomia miał zakaz i blisko 1,5 promila. Skończyło się kolizją
Przydatne dane teleadresowe
- Parafia św. Rodziny w Bytomiu-Bobrku - msze, kancelaria, sakramenty
- Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Katowicach Oddział Terenowy w Bytomiu - kontakt, egzaminy, opłaty
- Parafia św. Jana Nepomucena w Bytomiu-Łagiewnikach - kontakt, historia, grupy parafialne
- Parafia Wniebowstąpienia Pańskiego w Bytomiu-Szombierkach - msze, kancelaria, sakramenty
- Urząd Skarbowy w Bytomiu - kontakt i godziny
- Opera Śląska w Bytomiu - kontakt, bilety, godziny
