Noc Szakala - nocna gra o bursztynowej tajemnicy wraca w nowej odsłonie

W kwietniu znów zapłoną latarki i zawyją radiotelefony — na Śląsku ruszy kolejna edycja gry terenowej „Noc Szakala”. W atmosferze półmroku uczestnicy będą tropić sekret ukryty w bursztynie, a organizatorzy obiecują bardziej filmową i zaskakującą przygodę. W Bytomiu i okolicach znów spotkają się zespoły gotowe na szyfry, zadania sprawnościowe i nocne manewry.
- Noc Szakala pod kryptonimem Jantar - co nowego w fabule i trasie
- Trasa, zadania i liczby które robią wrażenie
- Skąd to się wzięło i kto za tym stoi - pamięć o początkach w Bytomiu
Noc Szakala pod kryptonimem Jantar - co nowego w fabule i trasie
Tegoroczna edycja została opatrzona hasłem Jantar i rozwija wątek związany z Bursztynową Komnatą. Scenariusz łączy historyczne tropy z elementami gry wywiadowczej — drużyny mają działać jak zespoły operacyjne, odnajdując kolejne wskazówki pod osłoną nocy. Trasa poprowadzi przez mieszankę krajobrazów: lasy, wzgórza, industrialne zaułki i historyczne obiekty regionu. Organizatorzy zapowiadają więcej dynamiki i efektów scenicznych niż w poprzednich edycjach.
Trasa, zadania i liczby które robią wrażenie
Zapisy na wydarzenie zakończyły się w ekspresowym tempie — limit miejsc wyczerpał się w kilkanaście minut, co organizatorzy odczytują jako dowód rosnącego zainteresowania. Poprzednie edycje pokazują skalę przedsięwzięcia i typ wyzwań, z jakimi mierzą się uczestnicy:
- 46 patroli w starcie ostatniej szerszej edycji,
- 250 uczestników łącznie,
- rywalizacja trwała 24 godziny,
- trasa wyniosła około 50 kilometrów,
- start miał miejsce przy zamku w Chudowie, a meta była na bytomskim Rynku.
Zadania to mieszanka łamigłówek logicznych, sprawnościowych prób i nietypowych atrakcji terenowych — od wejść do sztolni, przez przejazdy drezyną, po wspinaczkowe i wodne wyzwania. Przygotowanie całej gry wymaga miesięcy pracy: testów trasy, scenariuszy, logistyki i koordynacji zespołu terenowego.
Skąd to się wzięło i kto za tym stoi - pamięć o początkach w Bytomiu
Pomysł na rajd narodził się w 2002 roku dzięki Markowi Kolowi i Mariuszowi Dolinie, którzy czerpali inspirację m.in. z powieści Fredericka Forsytha oraz harcerskiej pasji do wyzwań. Od tamtej pory impreza rozrosła się z lokalnej inicjatywy do ogólnopolskiego wydarzenia — dziś przyjeżdżają drużyny z różnych części kraju i zagranicy. Organizatorzy, w tym instruktorzy Hufca ZHP Bytom, podkreślają, że jednym z celów jest pokazanie mniej znanych aspektów Śląska i udostępnienie miejsc zwykle niedostępnych dla zwykłych turystów.
“Staramy się pokazać trochę Śląska i walorów turystycznych w inny sposób - chcemy pokazać jaki Śląsk jest tajemniczy, a przy okazji zabrać uczestników w miejsca, do których zwykły turysta nie ma dostępu”
— Marek Kol, instruktor harcerski Hufca ZHP Bytom
Noc Szakala to także efekt pracy kilkudziesięcioosobowego zespołu: grafików, logistyków i osób testujących trasę, dzięki którym jedna noc staje się opleciona wieloma ukrytymi detalami.
Uczestnicy podkreślają, że gra łączy pokolenia — na starcie spotykają się młodzież, studenci, rodziny, doświadczeni gracze outdoorowi i seniorzy, dla których udział bywa okazją do nietypowej aktywności i „drugiej młodości”.
A co to oznacza dla mieszkańców i osób rozważających udział? Warto pamiętać, że wydarzenie daje nietypową perspektywę na region i może zachęcić do odkrywania miejsc poza utartymi szlakami. Dla uczestników liczy się współpraca, sprawność i odporność na nocne warunki — a dla obserwatorów to okazja, by zobaczyć znane miejsca w nowej, scenicznej odsłonie. Jeśli zapisy szybko się zapełniają, warto śledzić komunikaty organizatorów, bo przyszłe edycje zwykle też cieszą się ogromnym zainteresowaniem.
na podstawie: UM Bytom.
Autor: krystian

