Grochówka i historia pod ziemią. Miechowicki schron świętuje dziesięciolecie

Grochówka i historia pod ziemią. Miechowicki schron świętuje dziesięciolecie

FOT. Urząd Miejski Bytom

W Miechowicach zapach kuchni polowej ma tego dnia mieszać się z opowieścią o miejscu, które przez lata wracało do życia krok po kroku. Pod ziemią czeka schron, nad nim – Festiwal Kuchni Polowych, a między nimi pamięć, którą od dekady podtrzymują pasjonaci historii. To będzie święto dla tych, którzy lubią, gdy lokalne wydarzenie ma i smak, i ciężar opowieści. W czwartek 4 czerwca od godz. 11:00 teren ProFort Centrum zamieni się w punkt spotkania rekonstruktorów, turystów i miłośników śląskich oraz wojskowych tradycji.

  • Smaki z kotłów i wojskowe akcenty wypełnią Miechowice
  • Schron, który po latach pracy stał się ważnym punktem na mapie Bytomia
  • Izba Pamięci przypomina o styczniu 1945 roku

Smaki z kotłów i wojskowe akcenty wypełnią Miechowice

Na festiwalu nie chodzi wyłącznie o jedzenie, choć właśnie ono ma przyciągać najmocniej. W żeliwnych kotłach mają gotować się zupy i potrawy, które dobrze znają domowe stoły, polowe kuchnie i śląskie podwórka. Będzie więc gorąco, konkretnie i bez zadęcia.

W programie zapowiedziano między innymi:

  • wojskową grochówkę
  • pieczonki
  • bogracz
  • wodzionkę
  • ogórkową
  • krem z ogóra
  • barszcz z kapusty
  • żurek
  • zupę meksykańską
  • szarpanego wieprzka z panczkrautem

Do Bytomia przyjadą też ludzie, dla których gotowanie jest częścią większej pasji do historii i wojskowości. Wśród zapowiedzianych grup są między innymi rekonstruktorzy jednostki szkockiej obecnej na Śląsku w latach 20. XX wieku, sekcja kuchenna Stowarzyszenia Pasjonatów Wojskowości „Kompania Bytom”, „Wesoła Trzynastka”, Gastro Militarni Jaworzno , Viking Gotuje, SKOTmania, Smakiem przez Wieki oraz Stowarzyszenie Pasjonatów Historii „Polonia Minor”.

To właśnie ten miks sprawia, że wydarzenie nie wygląda jak zwykły piknik. Jest w nim kuchnia, ale jest też opowieść o ludziach, sprzęcie i dawnych wojskowych zwyczajach. Na miejscu mają pojawić się również pojazdy militarne.

Schron, który po latach pracy stał się ważnym punktem na mapie Bytomia

Jubileusz nie bierze się znikąd. Miechowicki schron przeciwlotniczy od lat przyciąga osoby, które szukają nieoczywistych miejsc i chcą zejść pod powierzchnię miasta dosłownie, a nie tylko symbolicznie. Obiekt ma około 100 metrów długości, 2 metry wysokości i 1,5 metra szerokości. Dziś do zwiedzania udostępniono 45 metrów.

„Świętujemy 10-lecie otwarcia schronu w Miechowicach, który stał się jedną z atrakcji turystycznych naszego miasta”.

Tak mówi Ireneusz Okoń ze Stowarzyszenia Pro Fortalicium, które opiekuje się schronem. I rzeczywiście, od chwili udostępnienia obiekt nie był tylko muzealnym zakątkiem. Stał się miejscem spotkań, wydarzeń i corocznego widowiska historycznego „Walki o Miechowice 1945”, jednego z największych tego typu przedsięwzięć w kraju.

Sam schron powstał prawdopodobnie między 1942 a 1944 rokiem. Mógł pomieścić około 250 osób, a jego konstrukcja łączy betonowe bloki, cegłę i żelbetowe elementy łukowe. Zachowały się też oryginalne wywietrzniki. To detale, które dla zwiedzających mają ogromne znaczenie, bo pokazują, jak solidnie i z jaką logiką budowano takie miejsca w czasie wojny.

Izba Pamięci przypomina o styczniu 1945 roku

W schronie działa Izba Pamięci poświęcona wydarzeniom ze stycznia 1945 roku. To część ekspozycji, obok której trudno przejść obojętnie. Wystawy przypominają o Tragedii Miechowickiej, Tragedii Górnośląskiej i walkach o Górny Śląsk w 1945 roku. W centrum tej opowieści stoi pamięć o ludzkim cierpieniu, przemocy i zniszczeniu, które dotknęły Miechowice pod koniec wojny.

W źródłowych materiałach przypomniano, że w tamtym czasie żołnierze Armii Czerwonej dopuścili się mordów, rabunków i gwałtów na mieszkańcach. Wśród ofiar był ksiądz Jan Frenzel, uprowadzony z domu przy obecnej ul. Styczyńskiego i zamordowany po torturach w Stolarzowicach. Dla odwiedzających to nie jest wyłącznie lekcja historii, ale spotkanie z bardzo konkretną, bolesną pamięcią miejsca.

Z biegiem lat schron był też modernizowany. Po odkryciu wejścia i zalanego korytarza rozpoczęto prace, które doprowadziły do odtworzenia obiektu. Po oczyszczeniu zamontowano żelbetowe łuki, przygotowano instalację elektryczną i uruchomiono system audiowizualny. Dzięki wsparciu miasta zwiedzający mogą dziś korzystać z nagrania o walkach o Miechowice w kilku wersjach językowych, odtwarzanego w systemie dolby surround. To rozwiązanie sprawia, że opowieść o styczniu 1945 roku wybrzmiewa mocniej i bardziej sugestywnie.

Wydarzenie odbywa się pod patronatem prezydenta Bytomia Mariusza Wołosza. W organizację włączyły się także Bytomskie Wodociągi.

na podstawie: UM Bytom.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Bytom). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.