Bajkowe korowody i Tuwim na start - jak bytomska biblioteka zamieniła się w krainę dziecięcych marzeń

Bajkowe korowody i Tuwim na start - jak bytomska biblioteka zamieniła się w krainę dziecięcych marzeń

Kiedy w majowy poranek przez ulice Bytomia przeszedł barwny korowód królów, syrenek i piratów, mijający przechodnie mogli pomyśleć, że to kolejny festyn. Tymczasem to była Miejska Biblioteka Publiczna w pełnej krasie - właśnie rozpoczynała się XXV Ogólnopolski Tydzień Czytania Dzieciom, a hasło „Czytanie - Mądrość - Siła" nabierało tam realnych kształtów.

  • Lokomotywa ruszyła z bytomskiego dworca - i to czytelnikiem pociągnięta
  • Królowie, roboty i gry planszowe - czyli jak zamknąć tydzień z przytupem
  • Dziecięca petycja, która warto przeczytać głośno

Lokomotywa ruszyła z bytomskiego dworca - i to czytelnikiem pociągnięta

Całość zainaugurował 26 maja niezwykły występ. Pan Michał Stęchły, zwykły bytomski czytelnik, wziął na siebie rolę maszynisty i poprowadził publiczność przez kultową „Lokomotywę" Juliana Tuwima. Tak zaczęła się podróż, która potrwała do 1 czerwca i połączyła symbolicznie dwa święta - Dzień Matki oraz Międzynarodowy Dzień Dziecka.

W kolejnych dniach biblioteka zamieniła się w laboratorium emocji. Przedszkolaki z bytomskich placówek nie tylko słuchały bajek, ale rozmawiały o tym, co czują bohaterowie i - co ważniejsze - co czują one same. Warsztaty plastyczne szły ręka w rękę z lekturą, bo kreatywność rozkręca się najlepiej, gdy ma literackie paliwo.

Królowie, roboty i gry planszowe - czyli jak zamknąć tydzień z przytupem

Finał przypadł na 1 czerwca i był prawdziwym miksem atrakcji. Dyrekcja i pracownicy biblioteki wcielili się w aktorów i odczytali tuwimowskie wiersze z werwą godną kabaretu. Ale to nie koniec - dzień obfitował też w zabawy z robotami oraz gry planszowe, które udowodniły, że tradycyjna rozrywka wcale nie ustępuje miejsca ekranom.

W tym tygodniu nie zabrakło też przyszłych programistów. Grupa z Przedszkola Miejskiego nr 16 stawiała pierwsze kroki w kodowaniu, podczas gdy podopieczni Innowacyjnego Zespołu Edukacyjno-Terapeutycznego „Edterek" sprawdzali się przy stołach z planszówkami. Różnorodność form miała jeden wspólny mianownik: książka jako punkt wyjścia do rozwoju.

Dziecięca petycja, która warto przeczytać głośno

Na zakończenie małym czytelnikom udało się coś, co dorosłym często nie wychodzi - przemówili do władz i nauczycieli językiem pozbawionym biurokratycznego szumu. Ich apel brzmi jak manifest pokolenia, które wie, czego potrzebuje:

„Chcemy dobrze znać język, żeby rozmawiać i myśleć. Chcemy umieć się skupić, żeby się uczyć i rozwiązywać trudne zadania. Dlatego mamy super pomysł: niech wychowawcy w przedszkolu i nauczyciele we wszystkich klasach szkoły czytają nam na głos na lekcjach fajne książki. 20 minut dziennie. Codziennie! Nie na stopnie, ale dla przyjemności!"

Dzieci argumentują prosto: klikaniem nie zastąpimy przyjaźni, a wspólne czytanie to inwestycja w mniejsze kłótnie i lepsze relacje. Brzmi jak plan?

Nagrania z bytomskich odczytów można obejrzeć na kanale YouTube Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bytomiu - warto sprawdzić, jak wygląda Tuwim w wykonaniu, które porwało przedszkolaki.

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna w Bytomiu.