Michałki w Suchej Górze znów połączyły sąsiadów przy muzyce i pokazach

Michałki w Suchej Górze znów połączyły sąsiadów przy muzyce i pokazach

W Suchej Górze festyn „Michałki” jeszcze raz zebrał tych, którzy od lat traktują go jak stały punkt w kalendarzu. Na stadionie GKS-u Czarni było głośno, kolorowo i po sąsiedzku – dokładnie tak, jak na wydarzeniu, które od ćwierć wieku buduje swoją pozycję nie reklamą, lecz powtarzalnością i dobrą energią. Dla wielu to już nie tylko zabawa, ale też znak, że w tej części Bytomia tradycja wciąż ma moc.

  • Lot gołębi otworzył festyn, a potem ruszyły atrakcje dla dzieci i dorosłych
  • Tradycja, która zaczęła się w 2000 roku, nadal trzyma sąsiadów razem

Lot gołębi otworzył festyn, a potem ruszyły atrakcje dla dzieci i dorosłych

Tegoroczne „Michałki” rozpoczęły się od michałkowego lotu gołębi, czyli akcentu, który od lat nadaje wydarzeniu własny charakter. Potem przyszła już codzienność festynu w najlepszym wydaniu – muzyka, konkurencje i program dla różnych grup wiekowych, bez sztucznego podziału na „dla dzieci” i „dla dorosłych”. Tu każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Organizatorzy postawili na sprawdzone elementy, które przy takich wydarzeniach działają najlepiej:

  • animacje dla dzieci,
  • malowanie twarzy,
  • dmuchańce,
  • gry i konkursy,
  • pokazy przygotowane przez strażaków.

Wśród atrakcji ważne miejsce zajęli druhowie z OSP Sucha Góra, którzy przeprowadzili szkolenie z pierwszej pomocy. To właśnie taki punkt programu zostaje w pamięci dłużej niż muzyka. Zabawę można zapomnieć szybciej, ale wiedza, jak zareagować w nagłym zdarzeniu, ma już zupełnie inny ciężar.

Na stadionie pojawiły się także zaproszone osoby, w tym senator RP Halina Bieda oraz radna Iwona Pakosz. Ich obecność podkreśliła, że „Michałki” dawno wyszły poza rolę osiedlowej zabawy i stały się wydarzeniem rozpoznawalnym w Bytomiu.

Tradycja, która zaczęła się w 2000 roku, nadal trzyma sąsiadów razem

Historia festynu sięga 2000 roku. Wtedy pomysł wyszedł od suchogórskiego stowarzyszenia, które wspólnie z parafią rozpoczęło wydarzenie kontynuowane do dziś. Sama nazwa nie jest przypadkowa – odwołuje się do św. Michała Archanioła, patrona suchogórskiej parafii. To nadaje imprezie wyraźny lokalny rdzeń, mocno osadzony w miejscu i jego pamięci.

Z czasem zmieniał się organizacyjny ciężar przedsięwzięcia. Od kilku lat główną rolę przejął Klub Sportowy „STS Czarni – Sucha Góra”, ale sens pozostał ten sam: spotkanie ludzi z Suchej Góry i Stroszka przy wspólnym święcie, które nie potrzebuje wielkich haseł, by działać. Wystarczą energia, znajome twarze i rytuały powtarzane co roku.

Właśnie dlatego „Michałki” wyróżniają się na tle wielu podobnych imprez. Są jednocześnie rodzinne, sąsiedzkie i zakorzenione w miejscu. I choć program zmienia się z roku na rok, sedno pozostaje niezmienne – chodzi o wspólne spędzenie czasu, bez pośpiechu, w atmosferze, która w Suchej Górze ma już swój własny, dobrze rozpoznawalny rytm.

na podstawie: Urząd Miejski Bytom.