Sąd Rejonowy w Bytomiu zaskoczył spacerowiczów. Wnętrze jak z pałacu

Sąd Rejonowy w Bytomiu zaskoczył spacerowiczów. Wnętrze jak z pałacu

FOT. Urząd Miejski Bytom

W sobotni poranek grupa spacerowiczów weszła do miejsca, które zwykle kojarzy się przede wszystkim z rozprawami i powagą. Tym razem uwagę przyciągnął nie wyrok, lecz wnętrze – wysoki hol z trzema kondygnacjami, szklanym dachem i arkadowymi galeriami, bardziej przypominający dziedziniec rezydencji niż budynek sądu. O tej części Bytomia opowiadał Dariusz Pietrucha, historyk, nauczyciel i prezes stowarzyszenia Pro Fortalicium. Spacer stał się okazją do spojrzenia na sąd, dawny budynek więzienia i kilka historii, które mocno wpisały się w miejską pamięć.

  • Hol sądu i neogotyckie więzienie pokazały mniej oczywiste oblicze miasta
  • Z sądowych murów wybrzmiały dawne procesy i znane bytomskie postacie
  • Letnie spacery w Bytomiu ruszają dalej i odsłaniają kolejne miejsca

Hol sądu i neogotyckie więzienie pokazały mniej oczywiste oblicze miasta

Uczestnicy sobotniego spaceru zobaczyli Sąd Rejonowy w Bytomiu z zupełnie innej strony. Wrażenie robi nie tylko reprezentacyjny hol, ale też całe otoczenie obiektu, w tym rozległy budynek więzienia utrzymany w stylu neogotyckim. Jak przypomniano podczas spaceru, za jego projekt odpowiadał lokalny architekt Paul Jackisch.

To właśnie architektura stała się punktem wyjścia do opowieści o tym, jak w Bytomiu splatają się funkcja, historia i detal. Taki sposób poznawania miasta daje mieszkańcom coś więcej niż zwykły spacer – pozwala zobaczyć miejsca, obok których na co dzień przechodzi się bez większej uwagi.

Z sądowych murów wybrzmiały dawne procesy i znane bytomskie postacie

Dariusz Pietrucha nie ograniczył się do opisu samego budynku. W trakcie spotkania przywołał również historie procesów, które toczyły się w Bytomiu, a także postaci związane z miejskimi legendami i kryminalnymi opowieściami. Wśród nich pojawili się rabusie Pistulka i Eliasz, a także Samuel Lubelski, którego proces odbył się w 1913 roku.

Przypomniano również sprawy z późniejszych lat – proces tzw. bandy Hajoka z 1922 roku oraz kolejną sprawę z 1932 roku, dotyczącą morderców Konrada Piecucha. Takie opowieści pokazują, że sądowe mury w Bytomiu są nośnikiem nie tylko architektury, ale też konkretnych, dobrze udokumentowanych historii miasta.

Letnie spacery w Bytomiu ruszają dalej i odsłaniają kolejne miejsca

Sobota była kolejnym przystankiem w cyklu spacerów organizowanych w Bytomiu przez Miasto Gwarków wspólnie z Wydziałem Komunikacji Medialnej i Promocji Urzędu Miejskiego w Bytomiu. W sezonie letnim zaplanowano kilkanaście tras prowadzących przez miejsca dobrze znane i takie, które zwykle mijane są bez zatrzymania.

Wśród tematów tegorocznych spacerów znalazły się między innymi:

  • ślady bytomskich Piastów,
  • opowieści o czarownicach i dawnych górnikach,
  • secesyjne ulice,
  • Kleinfeld,
  • Grossfeld,
  • Suchogórski Labirynt Skalny,
  • Żabie Doły,
  • detale architektoniczne, symbole i napisy ukryte na elewacjach secesyjnych kamienic.

Trasy poprowadzą Teresa Ebis, Małgorzata Janota, Dariusz Pietrucha, Tomasz Sanecki, Marek Wójcik oraz debiutująca Justyna Dziembała Świrska. Bilety na spacery tematyczne są dostępne na stronie Miasta Gwarków, a kolejne wyjścia mają pokazać Bytom przez historię, architekturę i miejsca, które najczęściej odsłaniają się dopiero wtedy, gdy ktoś poprowadzi tam grupę krok po kroku.

na podstawie: UM Bytom.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Bytom). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.