[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – Polonia Bytom 3:2. Gol Jokinena zaważył na wyniku

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – Polonia Bytom 3:2. Gol Jokinena zaważył na wyniku

Gol Jere Jokinena w 15. minucie trzeciej tercji dał Unii prowadzenie 3:1, a później okazał się bezcenny: Polonia Bytom odpowiedziała jeszcze tuż przed końcem. Unia Oświęcim – Polonia Bytom 3:2 – tak zakończył się piątkowy mecz 10. kolejki Tauron Hokej Ligi, w którym bytomianie przyjechali do szóstej drużyny tabeli jako liderzy rozgrywek.

Florczak trafił pierwszy, Tyczyński zatrzymywał Polonię

Dla kibiców Polonii najbardziej gorzka jest kolejność wydarzeń z ostatniej tercji. Goście zmniejszyli straty do jednej bramki, lecz zanim zdążyli doprowadzić do remisu, Jokinen przywrócił gospodarzom dwubramkową przewagę. Przy stanie 3:2 jego trafienie było już tym, które rozdzielało obie drużyny. Żeby zrozumieć, jak oświęcimianie dotarli do tego momentu, trzeba wrócić do pierwszych minut spotkania.

Polonia ruszyła do ataku od pierwszych sekund, ale to Unia szybko znalazła drogę do bramki. W 3. minucie Bartosz Florczak dobił krążek odbity przez bramkarza i otworzył wynik po akcji z asystą L. Matthewsa. Dla Florczaka był to gol zdobyty w nowej roli napastnika. Dziesięć minut nie minęło, a goście mieli już do odrabiania dwie bramki: w 10. minucie D. Tyczyński podwyższył na 2:0, korzystając z podań D. Nahunki i J. Sołtysa.

Taki początek nie oznaczał, że bytomianie nie mieli swoich okazji. Między słupkami Unii świetnie radził sobie Igor Tyczyński, który wielokrotnie chronił gospodarzy przed stratą gola. Cały występ zakończył z 30 udanymi interwencjami. Oświęcimianie musieli też przetrwać dwie kary z rzędu na przełomie pierwszej i drugiej tercji. Polonia miała więc szansę, by wrócić do meczu przy przewadze liczebnej, ale wynik pozostał bez zmian.

W środkowej odsłonie bramki nie padły. Unia była bliska podwyższenia prowadzenia, gdy strzelał Otto Nieminen, jednak Tobiasz Jaworski obronił jego próbę. Dla Polonii bezbramkowe 20 minut oznaczało, że przed ostatnią tercją nadal musi szukać co najmniej dwóch trafień. Gospodarze schodzili na ostatnią część meczu z prowadzeniem 2:0.

Worona dał nadzieję, Jokinen odpowiedział

W 9. minucie trzeciej tercji Ołeksij Worona zdobył pierwszą bramkę Polonii. Przy trafieniu na 2:1 asystowali A. Buyalsky i D. Musioł. Z perspektywy bytomian był to moment, na który czekali od początku spotkania: strata stopniała do jednego gola, a do końca pozostawało jeszcze dość czasu, by powalczyć o remis.

Wtedy dał o sobie znać Jokinen. W 15. minucie, po podaniu J. Ronkkonena, zdobył trzecią bramkę dla Unii. Polonia nie zakończyła jednak pogoni. Na 34 sekundy przed końcową syreną, grając bez bramkarza, znów trafił Worona, tym razem po asystach C. Mroczkowskiego i K. Górnego. Zrobiło się 3:2, a ostatnie chwile kibice oglądali na stojąco. Więcej bramek już nie padło.

Wynik ma dla obu drużyn wyraźny ligowy kontekst. Polonia przystępowała do tego spotkania z pierwszego miejsca i dorobkiem 24 punktów, Unia była szósta z 16 punktami. Bytomianie mieli za sobą osiem zwycięstw i trzy porażki oraz bilans bramkowy 50:23; gospodarze – pięć zwycięstw, cztery porażki i bramki 37:29. Tym razem lider wrócił z Oświęcimia bez punktów.

To także zmiana w bezpośredniej rywalizacji. Polonia wygrała cztery z pięciu poprzednich spotkań z Unią, w tym dwa ostatnie. We wrześniu pokonała oświęcimian u siebie 5:1. W piątek goście byli blisko odrobienia strat, ale bramka Jokinena sprawiła, że dwa trafienia Worony nie wystarczyły nawet do remisu.

Unia OświęcimStatystykaPolonia Bytom
3Bramki2
2I tercja0
0II tercja0
1III tercja2
6Pozycja1
16Punkty24
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły