Polonia Bytom - ŁKS Łódź - dramatyczne starcie w Betclic 1. liga kończy się przełomowym zwycięstwem gości

Przegrana u siebie 2:3 - to bolesny cios dla Polonii Bytom, która prowadziła dwoma bramkami, a jednak musiała oglądać, jak ŁKS Łódź odwraca losy spotkania i zabiera z Bytomia trzy punkty. Wynik mocno namieszał w emocjach kibiców i komplikuje nasze aspiracje w walce o najwyższe lokaty, podczas gdy łodzianie wracają do domu z ważnym triumfem i oddechem w ligowej tabeli.
Przebieg meczu
Mecz zaczął się obiecująco dla nas – jako gospodarze narzuciliśmy swoje tempo i już w 14. minucie po składnej akcji boiska gospodarzy wynik otworzył O. Krzyzak. Stadion eksplodował z radości, a gospodarze wierzyli, że kontrolują spotkanie. Do przerwy utrzymaliśmy prowadzenie 1:0, choć goście stwarzali przerywane zagrożenia.
Drugą połowę rozpoczęliśmy z impetem i w 50. minucie podwyższył O. Kwiatkowski - gospodarze prowadzili 2:0 i wydawało się, że kontrola nad spotkaniem jest już pełna. ŁKS jednak nie poddał się i trener gości odnalazł sposób, by przeciąć naszą przewagę. W 57. minucie łodzianie rozpoczęli serię zmian, która okazała się przełomowa - między innymi na boisku pojawił się S. Krykun.
W ciągu zaledwie dwóch minut nadszedł szok dla trybun - w 61. minucie A. Craciun zmniejszył stratę, a już w 62. minucie do wyrównania doprowadził K. Hinokio. Tempo meczu diametralnie wzrosło, emocje sięgnęły sufitu, a my musieliśmy ratować się zmianami i prostszą organizacją gry. Mimo starań defensywy i kilku groźnych kontr, to łodzianie zadali decydujący cios - w 74. minucie po szybkim, składnym ataku na prowadzenie wyprowadził ich ponownie S. Krykun, który błyskawicznie ożywił drużynę i został wyraźnym bohaterem wyjazdu.
Spotkanie było twarde i pełne fauli - sędzia L. Karski sięgał po kartki, żółte oglądali między innymi nasi: L. Zielinski (71’) i T. Gajda (77’), a także sam S. Krykun (82’) po emocjonalnej końcówce. Zmienialiśmy składy w próbach odzyskania inicjatywy - przywołaliśmy między innymi J. Łukowskiego i J. Apolinarskiego, ale impet łodzian po wejściach rezerwowych był nie do zatrzymania. Końcowe minuty to już pogoń za wynikiem i wołanie trybun, lecz wynik pozostał niezmieniony.
Co dalej
Taktycznie mecz pokazał, że prowadzenie dwoma golami nie gwarantuje bezpieczeństwa, jeśli przeciwnik posiada napastników potrafiących wykorzystać dynamikę zmian i szybkie przejścia do ataku. Trener ŁKS Mateusz Kupczak wygrał pojedynek na ławce rezerwowych – jego rotacje i odważne rozwiązania taktyczne przyniosły skutek. Dla nas to sygnał do poprawy koncentracji przy prowadzeniu i większej kontroli środka pola.
Kolejny mecz Polonii już 15 lutego na wyjeździe ze Stalą Rzeszów - czas na szybkie wyciągnięcie wniosków i rehabilitację. ŁKS z kolei jedzie do Głogowa, gdzie czeka ich spotkanie z Chrobrym - zwycięstwo w Bytomiu dodało im pewności siebie i punktów w drodze do bezpieczniejszej pozycji w tabeli.
| Polonia Bytom | Statystyka | ŁKS Łódź |
|---|---|---|
| 2 | Gole | 3 |
Autor: redakcja sportowa faktybytom.pl

