Zjadł, wypił i wyszedł - 41-latek z Bytomia nie zapłacił rachunku

W jednej z restauracji w bytomskich Szombierkach mężczyzna zamówił pizzę, trzy piwa i kilka kieliszków wódki. Po spożyciu odmówił zapłaty i wyszedł, a mundurowi ustalili, że w organizmie miał ponad pół promila. Z uwagi na zachowanie trafił do izby wytrzeźwień, a sprawę skierowano do sądu.
Wczoraj funkcjonariusze Komisariatu Policji IV w Bytomiu otrzymali zgłoszenie o szalbierstwie w lokalu gastronomicznym na terenie dzielnicy Szombierki. Mężczyzna wszedł do restauracji, złożył zamówienie na pizzę, następnie wypił trzy piwa i kilka kieliszków wódki. Zamiast uregulować rachunek - odmówił zapłaty, twierdząc, że nie ma pieniędzy.
Badanie alkomatem wykazało u niego - ponad pół promila alkoholu we krwi. Z uwagi na stan nietrzeźwości i zachowanie - przewieziono go do izby wytrzeźwień. Sprawa została przekazana do sądu. Mężczyzna będzie odpowiadał za szalbierstwo.
Policja przypomina i wyjaśnia mechanizm przestępstwa. Jak podaje Policja:
“Wyjście z restauracji bez zapłacenia rachunku za spożyty posiłek jest w Polsce wykroczeniem stypizowanym w art. 121 Kodeksu wykroczeń.”
W materiale śledczym zawarto też definicję - jak informowali funkcjonariusze:
“Szalbierstwo polega na umyślnym wyłudzaniu płatnych usług lub świadczeń bez zamiaru zapłaty.”
Zgodnie z przekazem policji, sprawcy takich czynów grożą sankcje karne i finansowe - możliwa jest kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny, oraz obowiązek zwrotu kosztów posiłku. Komisariat Policji IV w Bytomiu traktuje zgłoszenia tego typu poważnie i kieruje je do sądu.
Scenariusz wygląda jak wyrachowana ucieczka po kieliszkach - konsekwencje finansowe i prawne w tym przypadku są praktycznie pewne, a sprawa trafi na wokandę.
na podstawie: Policja Bytom.
Autor: krystian

