Bytom przypomina o deratyzacji - szczury i myszy nie dają czasu

2 min czytania
Bytom przypomina o deratyzacji - szczury i myszy nie dają czasu

Straż Miejska w Bytomiu wraca do tematu, który zwykle przypomina o sobie dopiero wtedy, gdy gryzonie są już pod ścianą. Obowiązkowa deratyzacja obejmuje zabudowę mieszkaniową, obiekty publiczne oraz budynki gospodarcze i magazynowe, a terminy są wyznaczone na wiosnę i jesień.

Zwalczanie gryzoni na terenie siedlisk ludzkich jest obowiązkiem właścicieli nieruchomości i ma być prowadzone zgodnie z regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie gminy. W Bytomiu Straż Miejska odwołuje się do uchwały Rady Miejskiej z 25 listopada 2019 roku, która wskazuje, że obowiązkowa deratyzacja dotyczy trzech rodzajów obszarów - jednorodzinnej i wielorodzinnej zabudowy mieszkaniowej, obiektów użyteczności publicznej oraz zabudowanych obiektów wykorzystywanych w działalności gospodarczej lub magazynowej.

Wskazane obszary podlegają ciągłej deratyzacji w dwóch terminach w roku. Wiosenny wypada od 1 do 30 kwietnia, a jesienny od 1 do 31 października. Straż Miejska przypomina o tym nie bez powodu - gryzonie, zwłaszcza szczury i myszy, są obecne w otoczeniu człowieka, dobrze pływają, szybko się rozmnażają i chętnie przebywają tam, gdzie mają stały dostęp do pożywienia, czyli w gospodarstwach, spichlerzach, magazynach, przy śmietnikach, restauracjach i na osiedlach.

Problem nie kończy się na szkodach materialnych. Gryzonie przenoszą choroby, w tym leptospirozę. Jak podaje materiał, zakażenie człowieka następuje przez bezpośredni kontakt z moczem zakażonych gryzoni, ale też po spożyciu skażonej wody lub żywności. Wrota zakażenia stanowią uszkodzona skóra, błony śluzowe nosa, przewód pokarmowy, a sporadycznie także układ oddechowy.

To jeden z tych obowiązków, którego lekceważenie potrafi uderzyć najmocniej - po cichu, w zdrowie i w portfele.

na podstawie: Straż Miejska Bytom.

Autor: krystian