Z małego salonu w Bytomiu zrobiła markę i otwiera drogę innym

Z małego salonu w Bytomiu zrobiła markę i otwiera drogę innym

FOT. UM Bytom

W salonie przy Łużyckiej 8 liczy się nie tylko precyzja, ale też tempo, które dla wielu klientek ma znaczenie niemal tak samo jak efekt. Patrycja Meller zbudowała swoją pozycję od zera, łącząc pracę z wychowywaniem małego dziecka i ciągłą nauką zawodu. Dziś ma za sobą ponad 85 szkoleń, prowadzi własny salon Madam Beauty i sama szkoli kolejne osoby. Najbardziej zwraca uwagę jednak nie skala biznesu, lecz to, że część swojej wiedzy oddaje za darmo.

  • Od pierwszych kursów do własnego miejsca przy Łużyckiej
  • Darmowe szkolenia mają dać start tym, które go nie miały
  • Szansa na fach i niezależność

Od pierwszych kursów do własnego miejsca przy Łużyckiej

Patrycja Meller od ośmiu lat działa w branży beauty. Przez ten czas zaliczyła ponad 85 kursów i szkoleń ze stylizacji rzęs, a z czasem sama została certyfikowaną, niezależną instruktorką. Jej salon Madam Beauty działa dziś przy ul. Łużyckiej 8, choć wcześniej funkcjonował przy ul. Moniuszki. W Bytomiu to już rozpoznawalny adres dla osób, które szukają stylizacji rzęs, makijażu permanentnego, zabiegów na brwi albo paznokcie.

Początek tej drogi nie miał nic wspólnego z wygodnym startem. Do Bytomia przyjechała siedem lat temu z małym dzieckiem i marzeniem o własnym salonie. Nie miała zaplecza ani wsparcia z zewnątrz, tylko determinację, codzienną pracę i potrzebę utrzymania rodziny.

„Przyjechałam do Bytomia 7 lat temu z malutkim dzieckiem i marzeniem otwarcia swojego własnego salonu. Nie miałam pomocy z zewnątrz, tylko pasję i chęć ciągłego rozwoju” – mówi Patrycja Meller.

W jej opowieści wyraźnie widać, że sukces nie przyszedł od razu. Nauka odbywała się kosztem czasu, często z zegarkiem w ręku i presją, by być lepszą z dnia na dzień. Dziś w salonie pracują dwie stylistki, a sama właścicielka potrafi wykonać aplikację nowych rzęs w 80 minut.

Darmowe szkolenia mają dać start tym, które go nie miały

Najbardziej osobnym elementem tej historii są bezpłatne szkolenia dla młodych kobiet z domów dziecka i ośrodków szkolno-wychowawczych. Patrycja Meller nie ukrywa, że projekt wyrasta z własnych doświadczeń. Sama wychowywała się u babci i dobrze pamięta czasy, gdy na rynku nie było wielu prostych możliwości wejścia do zawodu.

„Kiedy zaczynałam swoją przygodę z branżą beauty, rozłożenie płatności na raty czy darmowe szkolenia były rzadkością” – wspomina.

Z tej pamięci wzięła się decyzja, by pomagać bez oczekiwania na zapłatę. Szkolenia mają dawać konkretne umiejętności, które mogą stać się początkiem samodzielnej pracy. W zależności od zainteresowania uczestniczki mogą uczyć się stylizacji rzęs, brwi, laminacji oraz podstaw stylizacji paznokci. Zajęcia mają odbywać się w kameralnych grupach, maksymalnie sześcioosobowych, bo przy takim rzemiośle liczy się uważność i czas na ćwiczenia.

Patrycja Meller podkreśla, że podobna inicjatywa z ubiegłego roku przyniosła realne skutki. Część uczestniczek zaczęła pracować i zdobyła własne klientki. To właśnie ten efekt wydaje się tu najważniejszy – nie sam dyplom, ale pierwszy zarobiony grosz i poczucie, że można ruszyć dalej.

Szansa na fach i niezależność

Instruktorka działa także w Bazie Usług Rozwojowych prowadzonej przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Oferowane przez nią certyfikowane szkolenia z kosmetyki i stylizacji mogą być realizowane z wykorzystaniem dofinansowania ze środków publicznych, w tym z EFS. To istotna informacja dla osób, które myślą o wejściu do branży, ale wcześniej powstrzymywały je koszty.

Zgłoszenia na bezpłatne szkolenie przyjmowane są:

Historia Patrycji Meller pokazuje coś więcej niż tylko rozwój jednego salonu. W Bytomiu powstało miejsce, w którym rzemiosło spotyka się z doświadczeniem życiowym, a zdobyta po latach wiedza nie zostaje zamknięta za drzwiami gabinetu. To właśnie taki gest może komuś otworzyć pierwszą zawodową ścieżkę.

na podstawie: Urząd Miejski w Bytomiu.