W Bytomiu młode uczestniczki dostały start w beauty i wsparcie na drogę

W Bytomiu młode uczestniczki dostały start w beauty i wsparcie na drogę

FOT. Urząd Miejski w Bytomiu

W jednym z bytomskich salonów przez dwa tygodnie liczyły się skupienie, cierpliwość i pierwsze samodzielne ruchy. Sześć młodych kobiet z domów dziecka i ośrodków szkolno-wychowawczych wyszło stamtąd z nowymi umiejętnościami, ale też z wyposażeniem, które pozwoli im ćwiczyć dalej. Patrycja Meller postawiła na coś więcej niż kurs – na realny punkt oparcia przed wejściem w dorosłość.

  • Dwa tygodnie, które miały dać zawodowy start
  • Nauka zamieniła się w rozmowę o pewności siebie
  • Sprzęt od sponsorów i obietnica dalszej pomocy

Dwa tygodnie, które miały dać zawodowy start

Bezpłatne szkolenie przygotowała Patrycja Meller, instruktorka i stylistka prowadząca w Bytomiu salon beauty. Jego sens był prosty i bardzo praktyczny – dać młodym uczestniczkom fach, który może stać się początkiem samodzielnej pracy i własnych zarobków.

W programie znalazła się stylizacja rzęs, a także – w zależności od potrzeb i zainteresowania – stylizacja brwi, laminacja oraz podstawy stylizacji paznokci. Z zajęć skorzystały Julia, Lena, Sandra, Jessica, Emilka i Nadia. Część z nich brała udział w kursie rzęs, część rozwijała się także w pracy nad paznokciami. Całość prowadziła Justyna Deptała z Madam Beauty.

Nauka zamieniła się w rozmowę o pewności siebie

To, co działo się podczas zajęć, nie ograniczało się do techniki. W relacji Patrycji Meller wyraźnie wybrzmiewa, że ważny był też kontakt z dziewczynami, ich zaangażowanie i atmosfera, która pomagała oswoić stres i uwierzyć we własne możliwości.

– Trafiłam na dziewczyny, które naprawdę chcą dalej iść w tym kierunku. Kursantki słuchały, ćwiczyły, zadawały pytania i chłonęły wiedzę z niesamowitym zaangażowaniem. To nie było tylko zwykłe szkolenie. To były rozmowy, emocje, śmiech, wsparcie i budowanie wiary w siebie – opowiada Patrycja Meller.

Taki ton nie jest w branży beauty przypadkowy. Dla osób, które dopiero zaczynają swoją drogę, pierwsze szkolenie bywa równie ważne jak sam certyfikat. Daje oswojenie z narzędziami, rytmem pracy i odpowiedzialnością za efekt, ale też pokazuje, że ktoś naprawdę stawia na ich rozwój.

Sprzęt od sponsorów i obietnica dalszej pomocy

Uczestniczki nie zostały z wiedzą bez zaplecza. Dzięki wsparciu sponsorów otrzymały potrzebne wyposażenie, co oznacza dla nich coś więcej niż symboliczny gest. Mają na czym ćwiczyć, a to w takich zajęciach bywa decydujące – bez regularnej praktyki nawet najlepszy kurs szybko traci znaczenie.

– Jestem ogromnie wdzięczna wszystkim sponsorom za okazane serce, pomoc i wsparcie całej akcji. Bez nich nie udałoby się stworzyć czegoś tak pięknego. Dziękuję za każdy produkt, każde udostępnienie i każdą dobrą energię skierowaną w stronę tych dziewczyn – mówi Patrycja Meller.

Instruktorka zapowiada, że nie zamierza urywać kontaktu po zakończeniu szkolenia. Chce dalej wspierać kursantki i prowadzić je przez kolejne etapy nauki. Meller działa w branży beauty od ośmiu lat. Cztery lata temu otworzyła salon przy ul. Moniuszki, a później przeniosła działalność do lokalu przy ul. Łużyckiej 8. Specjalizuje się w stylizacji rzęs, makijażu permanentnym, brwiach i paznokciach.

To właśnie takie inicjatywy pokazują, że dobrze poprowadzone szkolenie nie kończy się na godzinach spędzonych przy stole. Czasem staje się początkiem czegoś większego – spokojniejszego wejścia w dorosłość, bardziej pewnego kroku i zawodu, który można rozwijać kawałek po kawałku.

na podstawie: Urząd Miejski Bytom.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bytomiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.