Panek z zarzutami UOKiK. Chodzi o klauzule i milionową karę

Panek z zarzutami UOKiK. Chodzi o klauzule i milionową karę

W sprawie wypożyczalni samochodów Panek zrobiło się poważnie. Prezes UOKiK jednocześnie zarzuca spółce stosowanie zapisów, które mogą zbyt mocno obciążać klientów, i nakłada na nią karę przekraczającą 3,7 mln zł za brak współpracy w toku postępowania. Do tego dochodzi zawiadomienie do prokuratury, bo sygnały od konsumentów niepokoją urząd coraz bardziej. To przypomnienie, że przy najmie auta jeden nieuważnie przeczytany punkt umowy potrafi kosztować więcej niż sam wynajem.

Prezes UOKiK wskazuje, że problem dotyczy klauzul w umowach i regulaminach, które mogą przerzucać na klientów nadmierną odpowiedzialność finansową za pojazd. Chodzi o sytuacje, w których kierowca bierze na siebie ciężar większy, niż wynikałoby to z uczciwych zasad najmu. Dla osób korzystających z takich usług to ważny sygnał, by przed podpisaniem dokumentów sprawdzać nie tylko cenę podstawową, ale też zapisy o szkodach, opłatach dodatkowych i rozliczeniu zdarzeń na drodze.

Osobny ciężar ma kara finansowa. Urząd nałożył ją za nieudzielenie informacji podczas postępowania wyjaśniającego, a to już pokazuje, że sprawa nie zamyka się na sporze o pojedynczy zapis. UOKiK zaznacza też, że zgłoszenia od konsumentów mogą wskazywać na praktyki noszące znamiona oszustwa. W takiej sytuacji każdy, kto wynajmuje samochód, powinien zachować szczególną ostrożność i czytać dokumenty tak samo uważnie, jak odbiera kluczyki do auta.

na podstawie: Urząd Miejski w Bytomiu.