W Bobrku rusza rozmowa o rewitalizacji i nowej przestrzeni w familoku

W Bobrku rusza rozmowa o rewitalizacji i nowej przestrzeni w familoku

FOT. Urząd Miejski Bytom

W jednym z bytomskich familoków ma zacząć się rozmowa o czymś więcej niż remont. W Bobrku Fundacja Leny Grochowskiej chce spotkać się z mieszkańcami, by razem przejść przez plany rewitalizacji i sprawdzić, czego ta część miasta naprawdę potrzebuje. To ma być wieczór pytań o codzienne życie, pustostany i brak miejsca do spotkań. Na pierwszy plan wysuwa się budynek przy ulicy Karola Jochymczyka 4a, któremu planowane jest nowe przeznaczenie.

  • Mieszkańcy Bobrka mają usiąść przy jednym stole z fundacją
  • Pustostan przy Jochymczyka ma dostać nowe życie
  • W familoku ma powstać miejsce spotkań

Mieszkańcy Bobrka mają usiąść przy jednym stole z fundacją

Spotkanie odbędzie się w środę, 13 maja, o godz. 18.00 przy Placu na Bobrku 3. Organizatorzy chcą rozmawiać nie tylko o samym pomyśle rewitalizacji, ale też o tym, co w dzielnicy wymaga uwagi tu i teraz. W praktyce chodzi o wspólne spojrzenie na potrzeby Bobrka, wskazanie problemów i zebranie pomysłów, które mogą później przełożyć się na konkretne działania.

Pustostan przy Jochymczyka ma dostać nowe życie

Za spotkaniem stoi Fundacja Leny Grochowskiej, działająca w strukturach Grupy Arche. Organizacja działa od 2014 roku i łączy inicjatywy społeczne z tworzeniem miejsc pracy oraz przestrzeni rozwoju dla osób zagrożonych wykluczeniem. W swoich programach prowadzi też wsparcie i mieszkania treningowe dla osób z niepełnosprawnościami, uchodźców oraz ludzi w kryzysie bezdomności.

W Bobrku fundacja kieruje uwagę na pustostan przy ul. Karola Jochymczyka 4a, stojący w zabytkowej Nowej Kolonii Robotniczej. To właśnie ten adres ma zyskać nowe znaczenie. Zamiast pustego wnętrza ma pojawić się miejsce, które będzie służyć mieszkańcom i porządkuje ideę rewitalizacji w bardzo konkretny sposób.

W familoku ma powstać miejsce spotkań

Planowana przestrzeń w familoku ma być czymś więcej niż kolejnym odnowionym lokalem. Fundacja mówi o prawdziwym miejscu spotkań, a więc o przestrzeni, w której można się zatrzymać, porozmawiać i uruchomić sąsiedzkie inicjatywy. To ważne zwłaszcza tam, gdzie rewitalizacja przez lata kojarzyła się raczej z obietnicą niż z odczuwalną zmianą.

Dla Bobrka taki kierunek oznacza próbę połączenia historii miejsca z jego codziennymi potrzebami. Jeśli rozmowa z mieszkańcami przyniesie dobrze zebrane pomysły, projekt może wyjść poza samą deklarację i stać się początkiem realnej zmiany w tej części Bytomia.

na podstawie: UM Bytom.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Bytom). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.