Polonia Bytom stoi przed największą próbą. Finał może dać awans

Polonia Bytom stoi przed największą próbą. Finał może dać awans

Stawka jest bezlitosna i bardzo prosta – tylko zwycięzca finału II ligi wejdzie na zaplecze ekstraklasy. Koszykarze BS Polonii Bytom zaczynają serię z PGE GIEK Turowem Zgorzelec, uznawanym za faworyta, ale w tej drużynie nikt nie mówi o oddawaniu pola bez walki. Sezon już teraz wygląda imponująco, a jednak wszystko sprowadza się do jednego: trzy zwycięstwa albo rozczarowanie. W takich meczach każda piłka waży więcej niż zwykle.

  • Sezon, który zbudował bytomianom mocną pozycję
  • Sparing z Turowem pokazał, jak cienka jest granica
  • Zespół bez jednego lidera i z kibicami w drodze

Sezon, który zbudował bytomianom mocną pozycję

Polonia wchodzi do finału po drodze, która sama w sobie jest mocnym argumentem. W rundzie zasadniczej grupy C bytomianie zajęli pierwsze miejsce i przegrali tylko raz – z zespołem z Tarnowskich Gór . Potem nie zwolnili ani na moment. W play-offach wyeliminowali kolejno Wisłę Kraków , KS Księżak Łowicz, drużynę z Pleszewa, a w półfinale po trzech spotkaniach uporali się z Legionem Legionowo.

To właśnie dlatego w Bytomiu mówi się nie tylko o formie, ale też o skali całego sezonu. Od reaktywacji sekcji koszykarskiej drużyna jeszcze nie była tak wysoko w II lidze. Mariusz Bacik, trener Polonii i były znakomity koszykarz, zwraca uwagę, że regulamin finałów sprawił, iż droga do awansu zrobiła się węższa niż przed laty.

„Według starych przepisów bylibyśmy już na zapleczu ekstraklasy” – podkreśla Mariusz Bacik.

W praktyce oznacza to jedno: bytomianie są już bardzo blisko, ale nadal muszą postawić ostatni krok.

Sparing z Turowem pokazał, jak cienka jest granica

Rywal z Zgorzelca nie znalazł się w finale przypadkiem. PGE GIEK Turów był wskazywany jako jeden z głównych kandydatów do awansu jeszcze przed startem sezonu, a jego siłę widać także w bezpośrednim porównaniu z Polonią. Obie drużyny mierzyły się już w tym roku w Hali na Skarpie podczas sparingu, który zakończył się remisem 77:77.

Tamten mecz nie miał ligowej stawki, ale dobrze pokazał, że różnice są niewielkie. Bacik wspominał po nim rozmowę z Jarkiem Krysiewiczem, trenerem Turowa i swoim dawnym rywalem z parkietu. Jak mówił, obaj uznali wtedy, że dalsza walka nie ma sensu.

„Zdecydowaliśmy wtedy, że dalej nie gramy, bo lepiej dwóch rannych niż jeden zabity. Teraz będzie inaczej” – powiedział trener Polonii.

To zdanie najlepiej oddaje temperaturę finału. Znajomość między szkoleniowcami nie zmniejsza napięcia. Przeciwnie – dodaje spotkaniom jeszcze więcej znaczeń, bo obie strony wiedzą, czego mogą się po sobie spodziewać.

Zespół bez jednego lidera i z kibicami w drodze

Siłą Polonii ma być przede wszystkim zgranie. Bacik mówi o drużynie, w której nie ma jednego punktującego gwiazdora, za to są zawodnicy potrafiący przejmować odpowiedzialność na zmianę. Raz mocniej punktuje Wojciech Zub, innym razem Krzysztof Wąsowicz albo Wojciech Leszczyński. Taki rozkład sił bywa bezcenny w play-offach, gdzie jeden słabszy wieczór może odwrócić całą serię.

Trener podkreśla też, że koszykarze dobrze funkcjonują nie tylko na parkiecie. To często w takich meczach decyduje o spokoju, gdy wynik zaczyna się chwiać i trzeba po prostu przepchnąć spotkanie do końca.

Ważny będzie również głos z trybun. Do Zgorzelca mają pojechać kibice Polonii, którzy od dłuższego czasu jeżdżą za drużyną po Polsce. Bacik nie ukrywa wdzięczności za ten doping i nazywa ich częścią większej całości.

„Razem tworzymy wielką bytomską rodzinę koszykówki” – mówi szkoleniowiec.

Najbliższy plan finału

  • dwa pierwsze mecze serii odbędą się w Zgorzelcu
  • finał grany jest do trzech zwycięstw
  • trzeci i ewentualny czwarty mecz mogą wrócić do Hali na Skarpie w Bytomiu
  • spotkania w Bytomiu zaplanowano na 30–31 maja, początek obu o godz. 18.00

W Bytomiu nie trzeba już pytać, czy ta drużyna zrobiła postęp. Pytanie brzmi raczej, czy potrafi zamienić cały sezon w awans, na który pracowała od miesięcy. Teraz zaczyna się najtrudniejsza część.

na podstawie: Urząd Miejski w Bytomiu.