Dziki śmietnik w Bytomiu przy Jeziorańskiego kosztował sprawcę więcej niż wywóz odpadów

2 min czytania
Dziki śmietnik w Bytomiu przy Jeziorańskiego kosztował sprawcę więcej niż wywóz odpadów

Strażnicy Miejscy z Bytomia zlikwidowali kolejne nielegalne wysypisko przy ul. Jeziorańskiego i szybko ustalili, kto odpowiada za zaśmiecenie terenu. Mieszkaniec miasta dostał mandat 3 000 zł i musi na własny koszt przywrócić miejsce do poprzedniego stanu. Straż Miejska zapowiada teraz twardsze działania i montaż fotopułapek w punktach, gdzie śmieci wracają najczęściej.

W Bytomiu w ostatnim czasie regularnie ujawniane są nielegalne składowiska odpadów. Jednym z takich miejsc był rejon ulicy Jeziorańskiego, gdzie porzucono znaczną ilość śmieci. Funkcjonariusze zajmujący się sprawą szybko ustalili sprawcę, a porządkowanie tego terenu nie skończyło się na samym sprzątaniu.

Mężczyzna został ukarany mandatem karnym kredytowanym w wysokości 3 000 zł za wykroczenie z art. 145 § 1 kw. Do tego doszedł kolejny obowiązek - ma uprzątnąć zanieczyszczony teren i przywrócić go do stanu pierwotnego na własny koszt. To uderza po kieszeni mocniej niż samo porzucenie odpadów.

Straż Miejska w Bytomiu zapowiada, że w miejscach szczególnie narażonych na nielegalny wywóz śmieci będą regularnie montowane fotopułapki. Takie urządzenia mają dyskretnie rejestrować osoby w chwili popełniania wykroczenia i ułatwiać ich późniejszą identyfikację. Strażnicy przypominają też, że dzikie wysypiska to nie tylko problem estetyczny, ale przede wszystkim zagrożenie dla środowiska.

To pokazuje, że w Bytomiu za wyrzucone śmieci można zapłacić dużo więcej niż za legalny wywóz - i to bez żadnej taryfy ulgowej.

na podstawie: Straż Miejska Bytom.

Autor: krystian