W Rozbarku orkiestra i ciało zagrają jednym rytmem przemysłu

FOT. Urząd Miejski Bytom
W Teatrze Rozbark szykuje się wieczór, w którym dźwięk nie będzie tylko tłem, a ruch nie pozostanie dodatkiem. W jednej przestrzeni spotkają się Filharmonia Śląska i teatr, a ich wspólny punkt ciężkości przesunie się w stronę śląskiej industrialności. To propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak przemysłowe dziedzictwo można usłyszeć, odczuć i niemal zobaczyć w ruchu.
- Cechownia stanie się sceną dla muzyki, gestu i pamięci miejsca
- Program prowadzi od baroku do maszynowego pulsu
- Finał oparty na powtarzalności i rosnącym napięciu
Cechownia stanie się sceną dla muzyki, gestu i pamięci miejsca
Bytomski koncert „Rytmy Industrii – Ciało Industrii” wyrasta z połączenia dwóch artystycznych języków, które na co dzień rozwijają się osobno. Po jednej stronie stoi Adam Wesołowski, kompozytor i dyrektor Filharmonii Śląskiej, po drugiej Anna Piotrowska – choreografka, reżyserka i dyrektorka Teatru Rozbark. Wspólne przedsięwzięcie nie jest tylko spotkaniem instytucji. To próba pokazania, że śląska industrialność nie należy wyłącznie do archiwów i wspomnień, ale wciąż pracuje w wyobraźni artystów.
W roli naturalnej sceny wystąpi Cechownia Teatru Rozbark. Ta przestrzeń sama niesie w sobie ciężar miejsca, więc dobrze znosi dialog między orkiestrą, ciałem i architekturą. Właśnie tu muzyka i ruch mają funkcjonować na równych prawach, bez podporządkowania jednej dziedziny drugiej.
Program prowadzi od baroku do maszynowego pulsu
Wieczór został ułożony jak opowieść o rytmie, który zmienia twarz, ale nie znika. W programie znalazły się utwory barokowe Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego i Johanna Sebastiana Bacha, w tym Aria na strunie G oraz III Koncert brandenburski w industrialnym opracowaniu. Klasyczna forma zostaje tu otwarta na nowe brzmienia i nowe skojarzenia, dzięki czemu dobrze słychać, jak dawna muzyka może spotkać się z dzisiejszą wrażliwością.
Najmocniejszym punktem koncertu ma być jednak Sinfonia industrialna Adama Wesołowskiego. Kompozytor połączył w niej orkiestrę smyczkową z autentycznymi odgłosami maszyn przemysłowych nagranymi między innymi w Hucie „Kościuszko”. Taki zestaw nie udaje nostalgii – raczej przypomina o tym, że śląski przemysł miał własny dźwięk, ciężki, regularny i nie do pomylenia z żadnym innym.
W dalszej części zabrzmią także trzy utwory w dawnym stylu Krzysztofa Pendereckiego oraz trzy utwory w dawnym stylu Henryka Mikołaja Góreckiego. Ich prostsza, przejrzysta forma ma domknąć tę muzyczną wędrówkę między tradycją a współczesnym sposobem myślenia o brzmieniu i ruchu.
Finał oparty na powtarzalności i rosnącym napięciu
Na koniec publiczność usłyszy Bolero Maurice’a Ravela – utwór, który od lat kojarzy się z narastaniem, powtórzeniem i precyzyjnie odmierzonym napięciem. To dobry finał dla wieczoru budowanego wokół industrialnego pulsu, bo właśnie na takim mechanicznym rytmie opiera się także wiele skojarzeń z przemysłowym Śląskiem. Tu muzyka nie tylko płynie, ale pracuje.
Koncert odbędzie się:
- w czwartek, 26 marca
- o godz. 19:00
- w Teatrze Rozbark, na scenie Cechownia
Bilety są dostępne wyłącznie online w systemie Filharmonii Śląskiej.
na podstawie: Urząd Miejski Bytom.
Autor: krystian
