Bytomscy maturzyści usłyszeli, gdzie naprawdę czeka praca po politechnice

2 min czytania
Bytomscy maturzyści usłyszeli, gdzie naprawdę czeka praca po politechnice

FOT. Urząd Miejski Bytom

W sali sesyjnej bytomskiego ratusza zamiast szkolnych dzwonków rozbrzmiała rozmowa o studiach, rekrutacji i pierwszej zawodowej szansie. Tego dnia maturzyści z kończących klas spotkali się z przedstawicielami Politechniki Śląskiej, a cały program był ustawiony tak, by rozwiać wątpliwości tuż przed wyborem uczelni. Na pierwszym planie nie były ogólniki, ale konkretne kierunki, zasady naboru i to, co później liczy się najmocniej – rynek pracy.

  • W ratuszu padły pytania o rekrutację i pierwszy krok na studia
  • Techniczne dyplomy wciąż mają wyraźną przewagę
  • Współpraca z uczelniami ma wyjść poza jedno spotkanie

W ratuszu padły pytania o rekrutację i pierwszy krok na studia

Spotkanie odbyło się z inicjatywy Bytomskiej Izby Przemysłowo-Handlowej. Uczniów i gości przywitał w sali sesyjnej zastępca prezydenta Bytomia Michał Bieda, a część merytoryczną poprowadził prof. Jarosław Brodny, dyrektor Kolegium Studiów na Wydziale Organizacji i Zarządzania Politechniki Śląskiej.

Maturzyści mogli poznać ofertę uczelni i usłyszeć, jak wygląda rekrutacja na Politechnikę Śląską. To właśnie ten etap często decyduje o tym, czy młodzi ludzie wybiorą kierunek zgodny z zainteresowaniami, czy raczej taki, który daje szybciej mocne wejście na rynek pracy.

Techniczne dyplomy wciąż mają wyraźną przewagę

Krzysztof Gajos, prezes Bytomskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, nie ukrywał, że spotkanie miało bardzo praktyczny cel. Wskazał, że absolwenci politechnik są szczególnie poszukiwani w branżach technicznych i inżynieryjnych.

„Absolwenci politechnik są na rynku pracy rozchwytywani, szczególnie w sektorach technicznych i inżynieryjnych”.

Jak dodał, największe zapotrzebowanie dotyczy osób po informatyce oraz kierunkach inżynieryjno-technicznych. Dla uczniów to sygnał, że wybór studiów nie jest dziś wyłącznie sprawą ambicji czy prestiżu uczelni, ale też bardzo realnej szansy na wejście do zawodu, w którym kompetencje techniczne są stale potrzebne.

Współpraca z uczelniami ma wyjść poza jedno spotkanie

Bytomska Izba Przemysłowo-Handlowa liczy, że czwartkowe wydarzenie stanie się początkiem kolejnych wspólnych inicjatyw z uczelniami wyższymi. Z punktu widzenia miasta to ważny kierunek – im wcześniej młodzi ludzie poznają wymagania uczelni i oczekiwania rynku, tym łatwiej podejmują decyzję, która nie kończy się rozczarowaniem po pierwszym semestrze.

Takie spotkania mają też drugą wartość: skracają dystans między szkołą a studiami. Zamiast domysłów pojawia się konkret – nazwa kierunku, zasady naboru, perspektywy po dyplomie i jasny sygnał, że techniczne wykształcenie nadal otwiera drzwi tam, gdzie najczęściej czeka praca.

na podstawie: UM Bytom.

Autor: krystian