Wjechał pod zakaz - w Bytomiu wyszło, że był pijany i bez prawa jazdy

Wjechał pod zakaz - w Bytomiu wyszło, że był pijany i bez prawa jazdy

Na ulicy Powstańców Warszawskich policjanci z bytomskiej drogówki zatrzymali opla, który wjechał pod znak B1 - zakaz ruchu. Szybko wyszło na jaw, że za kierownicą siedział 52-latek, który nie miał prawa jazdy, a w organizmie miał ponad pół promila alkoholu.

Interwencja funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Bytomiu zaczęła się od prostego wykroczenia, ale po sprawdzeniach w policyjnych systemach sprawa urosła do poważnego problemu. Mundurowi ustalili, że mężczyźnie cofnięto uprawnienia już w grudniu ubiegłego roku - właśnie za prowadzenie po alkoholu. Podczas kontroli policjanci wyczuli od niego woń alkoholu, a badanie potwierdziło, że kierował po użyciu napoju wyskokowego.

Na tym nie koniec. Przy oględzinach auta funkcjonariusze ujawnili wycieki płynów eksploatacyjnych, a samochód okazał się niesprawny technicznie. Opel został usunięty z drogi, a kierowca odpowie przed sądem za kolejne naruszenia prawa.

Policjanci przypominają, że za jazdę po alkoholu grozi kara pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów. W materiale wskazano też na dodatkową wpłatę do Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym - minimum 5000 zł. To właśnie taki kierowca, jadący pod zakazem, bez uprawnień i po alkoholu, potrafi w kilka sekund zamienić zwykłą ulicę w realne zagrożenie dla innych.

na podstawie: Policja Bytom.