Bytom znów sięga po „Nabucca” – opera o wolności, która nie traci mocy

Bytom znów sięga po „Nabucca” – opera o wolności, która nie traci mocy

FOT. Urząd Miejski w Bytomiu

Na scenie Opery Śląskiej wraca tytuł, który od lat wykracza poza ramy zwykłego repertuaru. „Nabucco” Giuseppe Verdiego wciąż działa jak muzyczny skrót do opowieści o zniewoleniu, nadziei i odzyskiwaniu głosu. W Bytomiu ten efekt ma wybrzmieć szczególnie mocno dzięki solistom, chórowi i orkiestrze prowadzonej przez Georgiosa Balatsinosa. To będzie wieczór, w którym klasyka nie wygląda na muzealny eksponat, tylko na żywe, pulsujące widowisko.

  • Opera, która z Babilonu przeniosła się do europejskiej historii
  • Z osobistego kryzysu Verdi wydobył utwór, który odmienił jego karierę
  • Bytomska scena dopisuje własny rozdział do historii Verdiego

Opera, która z Babilonu przeniosła się do europejskiej historii

W pierwszej chwili „Nabucco” prowadzi widza do starożytnego Babilonu i biblijnej historii uwięzionych Żydów. W XIX wieku publiczność słyszała jednak w tym więcej niż tylko sceniczny dramat – włoska widownia odczytywała los bohaterów jako odbicie własnej sytuacji pod rządami Habsburgów. Z czasem opera stała się jednym z artystycznych znaków Risorgimenta, czyli ruchu, który budował nowoczesną włoską świadomość narodową.

Najmocniej zapisał się w pamięci chór Va, pensiero, sull’ali dorate. Pieśń o tęsknocie za utraconą ojczyzną zaczęła żyć własnym życiem i szybko urosła do rangi nieoficjalnego hymnu zjednoczeniowych Włoch. To właśnie ten fragment sprawił, że dzieło Verdiego przestało być wyłącznie operą, a stało się symbolem.

Z osobistego kryzysu Verdi wydobył utwór, który odmienił jego karierę

Droga do sukcesu wcale nie była prosta. Po nieudanej komedii muzycznej i śmierci żony Verdi znalazł się w miejscu, w którym łatwo było zamilknąć na dobre. Według przekazów dopiero tekst chóru Va, pensiero przywrócił mu energię do pracy i otworzył drogę do nowego początku.

Efekt przyszedł zaskakująco szybko. Kompozytor napisał Nabucco w zaledwie kilka miesięcy, a prapremiera w Mediolanie w 1842 roku okazała się ogromnym sukcesem. Od tego momentu Verdi zaczął być postrzegany nie tylko jako twórca operowy, ale też jako artysta, którego muzyka mówiła w imieniu całego pokolenia.

Bytomska scena dopisuje własny rozdział do historii Verdiego

Opera Śląska nie sięga po ten tytuł po raz pierwszy z ciekawości, lecz z pełnym bagażem własnych doświadczeń. To właśnie bytomska scena jako pierwsza w Polsce wprowadziła Nabucca do repertuaru, a prapremiera z 1983 roku zapisała się jako ważny moment w historii teatru. Samo nagranie zostało później uhonorowane najpierw Złotą, a następnie Platynową Płytą w kategorii muzyki klasycznej.

Na repertuarowej mapie Opery Śląskiej szczególnie mocno zaznaczyła się też inscenizacja z 2007 roku w reżyserii Laco Adamika. Od premiery pozostaje ona obecna na afiszu i właśnie do niej wracają teraz widzowie spragnieni dużej opery w klasycznym, pełnym napięcia wydaniu.

W najbliższych spektaklach wystąpią: • 10 kwietnia
• 12 kwietnia

W głównych rolach pojawią się Adam Woźniak, Monika Cichocka i Anna Borucka, a Soliści, Chór oraz Orkiestra Opery Śląskiej zagrają pod dyrekcją Georgiosa Balatsinosa.

na podstawie: UM Bytom.