Złość w autobusie kosztowała go szybę, kajdanki i celę

Złość w autobusie kosztowała go szybę, kajdanki i celę

Dwukrotne uderzenie pięścią w drzwi autobusu komunikacji miejskiej skończyło się pękniętą szybą, policyjną interwencją i zatrzymaniem 24-latka z Bytomia. Jak ustalili bytomscy policjanci, mężczyznę zdenerwowało zbyt powolne otwieranie się drzwi pojazdu. Straty oszacowano na blisko 5 tysięcy złotych, a sprawa trafiła już na tor karny.

Do zdarzenia doszło wczoraj około południa przy ulicy Chrobrego w Bytomiu. Kierowca autobusu linii 114 zatrzymał pojazd na przystanku, a w środku byli pasażerowie. Podczas wysiadania 24-latek uderzył pięścią w drzwi autobusu dwa razy, po czym szyba została stłuczona. Chwilę później mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia.

Policjanci ruszyli w penetrację okolicy i szybko namierzyli mężczyznę. Badanie trzeźwości pokazało blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Zatrzymany trafił do policyjnej celi, a dziś usłyszał zarzut zniszczenia mienia. Na podstawie Kodeksu karnego odpowie za uszkodzenie autobusu, a za taki czyn grozi mu wymierzona kara do 5 lat więzienia.

To sprawa, która wyglądała jak chwilowy wybuch złości, ale bardzo szybko zamieniła się w kosztowny problem karny. Jedna reakcja i alkohol wystarczyły, by zwykły kurs miejskiego autobusu zakończył się interwencją policji i perspektywą surowej odpowiedzialności.

na podstawie: Policja Bytom.