Cała doba nad stawem – w Bytomiu ważyły się wędkarskie trofea

Cała doba nad stawem – w Bytomiu ważyły się wędkarskie trofea

FOT. Urząd Miejski w Bytomiu

Na stawie Amendy w Łagiewnikach rywalizacja zaczęła się wtedy, gdy wielu ludzi kończyło dzień, a dla wędkarzy dopiero ruszał najdłuższy sprawdzian cierpliwości. Przez całą noc i następny dzień liczyły się spokój, regularność i dobre wyczucie wody. Do walki stanęło 13 drużyn, a wynik końcowy pokazał, że w takim maratonie jeden mocny hol potrafi ważyć tyle samo co godziny czekania.

  • Przez całą dobę nad wodą trwał pojedynek na wytrwałość
  • Największy jesiotr i podium rozstrzygnięte kilogramami
  • Piętnasta edycja pokazała, że ta rywalizacja już się zakorzeniła

Przez całą dobę nad wodą trwał pojedynek na wytrwałość

W Łagiewnikach odbył się XV Drużynowy 24-godzinny Maraton Spławikowy, czyli zawody, w których czas jest równie ważny jak technika. Zawodnicy nie mieli tu miejsca na przypadek. Jedni szukali rytmu w kolejnych braniach, inni liczyli na pojedynczy, cięższy okaz, który mógł poprawić wynik całej drużyny.

Łączny połów zrobił wrażenie nawet bez znajomości kulis zawodów – z wody wyciągnięto niemal 950 kilogramów ryb. To pokazuje skalę imprezy i tempo pracy ekip przez pełną dobę. Dla kibiców takich zmagań najciekawsze jest właśnie to napięcie między ciszą a nagłym ruchem spławika. Wędkarstwo sportowe rzadko bywa widowiskowe w oczywisty sposób, ale tutaj emocji nie brakowało.

Największy jesiotr i podium rozstrzygnięte kilogramami

Najlepiej z całej stawki poradziła sobie drużyna Bluzy-Bro, która przekroczyła granicę 150 kilogramów i sięgnęła po pierwsze miejsce. Za jej plecami znalazł się zespół Zestaw Wędkarski PL, a trzecie miejsce przypadło ekipie Leszcze, która zakończyła zmagania z wynikiem 117,391 kg.

To właśnie Leszcze zapisały na swoim koncie największą rybę zawodów. Z wody wyciągnęli jesiotra ważącego prawie 7 kilogramów. Taki okaz potrafi odmienić atmosferę na stanowisku w kilka chwil. Po długim oczekiwaniu przychodzi nagroda, która od razu staje się głównym tematem rozmów między uczestnikami.

Piętnasta edycja pokazała, że ta rywalizacja już się zakorzeniła

Honorowy patronat nad wydarzeniem objął prezydent Mariusz Wołosz. Sama skala i liczba drużyn pokazują, że maraton nie jest jednorazową ciekawostką, ale imprezą, która ma już swoje miejsce w bytomskim kalendarzu sportowym.

Piętnasta edycja tylko to potwierdziła. W Łagiewnikach spotkały się drużyny, które wracają tu nie po przypadkowy wynik, lecz po sprawdzian formy, wytrzymałości i umiejętności pracy zespołowej. A staw Amendy po raz kolejny stał się areną rywalizacji, w której o sukcesie decyduje nie tylko ciężar ryby, ale i siła nerwów.

na podstawie: Urząd Miejski w Bytomiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bytomiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.