Kask, woda i obcy - wakacyjne pułapki, które co roku wracają

Kask, woda i obcy - wakacyjne pułapki, które co roku wracają

FOT. SM Bytom

Upał, wolny czas i brak szkolnej rutyny tworzą mieszankę, która co roku podnosi ryzyko nad wodą, na ulicy i w tłumie. Straż Miejska przypomina, że najmniej widać zagrożenie tam, gdzie dzieci czują się swobodnie - przy niestrzeżonych kąpieliskach, na hulajnodze i podczas wakacyjnych wyjazdów. W tle jest też prawo, bo za dopuszczenie do jazdy bez kasku opiekun może usłyszeć o wymierzonej karze grzywny do 100 zł.

Gdy temperatura rośnie, dzieci i młodzież ciągnie do wody. Właśnie wtedy najgroźniejsze okazują się dzikie, niestrzeżone kąpieliska. Statystyki utonięć co roku przypominają, że spokojna tafla stawu, glinianki albo zakole rzeki mogą skrywać wiry, usypiska dna, podwodne korzenie i ostre przedmioty. Tam nie ma ratownika, który w porę zauważy zagrożenie. Dochodzi jeszcze szok termiczny - po nagłym wejściu do zimnej wody rozgrzany organizm może zareagować gwałtownie, nawet zatrzymaniem akcji serca.

Lato to także czas rowerów, rolek i hulajnóg, zwłaszcza elektrycznych, które potrafią rozpędzić się naprawdę szybko. W tej grupie zagrożeń najczęściej wracają urazy po upadkach, bo młodzi użytkownicy wciąż lekceważą kaski i ochraniacze na łokcie oraz kolana. Problem narasta po zmierzchu, kiedy bez odblasków i sprawnego oświetlenia dziecko staje się dla kierowców widoczne dopiero w ostatniej chwili. Ryzyko zwiększa też wjeżdżanie na przejścia dla pieszych bez rozejrzenia się. Straż Miejska przypomina, że art. 89a Kodeksu wykroczeń objął obowiązkiem ochrony głowy także opiekunów. Jeżeli osoba dorosła dopuści do jazdy dziecka do 16. roku życia rowerem, hulajnogą elektryczną albo urządzeniem transportu osobistego bez kasku, grozi za to grzywna do 100 zł.

Niebezpieczeństwo nie kończy się na wodzie i dwóch kołach. W wakacyjnych tłumach, kurortach, na festiwalach i w obcych miastach dzieci łatwo tracą kontakt z opiekunami, a przestępcy wykorzystują ciekawość i ufność najmłodszych. Coroczne eksperymenty społeczne pokazują, że wiele dzieci bez wahania odchodzi z nieznajomym, jeśli ten obieca pokazanie małych psów, poczęstuje lodami albo poprosi o pomoc w znalezieniu drogi. Dlatego dziecko musi znać prostą zasadę - dorosły nie powinien prosić go o pomoc ani oferować prezentów bez zgody rodzica. Musi też wiedzieć, jak reagować, gdy ktoś próbuje zmusić je do wejścia do samochodu - krzyk, kopnięcie i robienie hałasu mają dać mu czas na ucieczkę.

Służby zwracają uwagę także na upał, las i ekran telefonu. Długie przebywanie na słońcu bez nakrycia głowy i nawodnienia może doprowadzić do odwodnienia albo udaru słonecznego. Z kolei pobyt w zieleni oznacza kontakt z kleszczami, które mogą przenosić boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu, dlatego po powrocie z podwórka albo lasu trzeba sprawdzać skórę. Współczesne wakacje niosą też zagrożenia cyfrowe - cyberprzemoc, kontakt z dorosłymi podszywającymi się pod rówieśników i treści nieodpowiednie dla wieku. W razie zagrożenia można dzwonić pod numer alarmowy 112 albo do dyżurnego Straży Miejskiej - 986. To lato pokazuje bezlitośnie, że jedna lekkomyślna decyzja nad wodą, na hulajnodze albo w tłumie potrafi szybko zamienić wakacyjną beztroskę w akcję ratunkową.

na podstawie: Straż Miejska Bytom.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (SM Bytom). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.