Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Młoda mistrzyni Europy z Bytomia. Prezydent z gratulacjami po serii zwycięstw

Młoda mistrzyni Europy z Bytomia. Prezydent z gratulacjami po serii zwycięstw

Na sali treningowej przy Parkowej padły słowa, które Nadia Plewińska mogła usłyszeć po najgłośniejszych sukcesach w swojej karierze. Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz spotkał się z zawodniczką Fight Club Bytom i jej trenerem Mateuszem Flaszem po tym, jak młoda bytomianka sięgnęła po złoto mistrzostw Europy U17, a potem dołożyła jeszcze triumf w Pucharze Europy. To nie był przypadkowy sezonowy błysk – wyniki z Armenii i Warszawy pokazały, że 17-letnia zawodniczka należy dziś do czołówki swojej kategorii. Sama patrzy już dalej i mówi wprost o kolejnym celu, którym jest medal mistrzostw świata.

  • Prezydent zatrzymał się na treningu po dwóch głośnych wygranych
  • Sport bez ciosów, ale z dużą presją na macie

Prezydent zatrzymał się na treningu po dwóch głośnych wygranych

Mariusz Wołosz odwiedził Nadię Plewińską i jej szkoleniowca podczas treningu w siedzibie Fight Club Bytom. Wizyta była prostym, ale ważnym gestem – po serii startów, które przyniosły zawodniczce najpierw tytuł mistrzyni Europy U17, a później zwycięstwo w Pucharze Europy. W maju reprezentantka Bytomia wygrała turniej w Armenii, a w czerwcu potwierdziła formę w Warszawie .

To także sygnał, że sukces w sportach walki rzadko przychodzi jednego dnia. W tym przypadku za medalami stoją lata treningów, regularna praca i spokojne budowanie formy, które dziś dają bardzo konkretny efekt. Nadia Plewińska jest uczennicą drugiej klasy I Liceum Ogólnokształcącego, więc sportowe starty musi godzić z nauką, a to zwykle wymaga od młodych zawodników sporej dyscypliny.

Sport bez ciosów, ale z dużą presją na macie

Grappling, w którym startuje Plewińska, łączy elementy zapasów i brazylijskiego jiu-jitsu. O wyniku decydują chwyt, kontrola i rzut, a nie zadawanie ciosów, więc każdy błąd może szybko odwrócić przebieg walki. Właśnie dlatego powtarzalność wyników ma tu tak duże znaczenie – złoto w mistrzostwach Europy i późniejszy triumf w Pucharze Europy mówią więcej niż pojedynczy dobry występ.

Sama zawodniczka podkreśla, że przygodę ze sportem zaczęła bardzo wcześnie.

„Trenuję grappling od pierwszej klasy Szkoły Podstawowej, czyli dziewięć lat”.

W jej słowach wybrzmiewa też to, co w sporcie młodych zawodników często jest najważniejsze – rywalizacja i kolejne starty. Plewińska nie ukrywa, że mistrzostwo Europy to dla niej najważniejszy dotąd sukces, ale równie mocno działa na nią perspektywa następnego wyzwania. Pod koniec roku mają odbyć się mistrzostwa świata, choć gospodarza turnieju jeszcze nie wyznaczono.

„Mistrzostwo Europy to mój największy sukces. Sięganie po medale mnie mocno motywuje”.

Dla bytomskiego środowiska sportów walki to jasny znak, że zawodniczka z Parkowej nie zatrzymuje się na jednym tytule. Jeżeli utrzyma obecną formę, końcówka roku może przynieść jej kolejny start, który sprawdzi ją już w światowej stawce.

na podstawie: Urząd Miejski w Bytomiu.