Topola przy Piłsudskiego po cięciu. Badania pokazały, co wciąż grozi konarom

Topola przy Piłsudskiego po cięciu. Badania pokazały, co wciąż grozi konarom

FOT. UM Bytom

Na ul. Piłsudskiego w Bytomiu nie chodziło o zwykłe porządkowe cięcie gałęzi, ale o bezpieczeństwo ludzi i mienia. Rosnąca tam od około 120 lat topola czarna przeszła właśnie cięcia redukcyjne, bo specjaliści ostrzegali przed wyłamującymi się konarami. Choć test obciążeniowy potwierdził, że system korzeniowy nadal trzyma drzewo w gruncie, wewnątrz części konarów znaleziono ubytki i zgniliznę. To właśnie dlatego dendrolodzy uznali, że trzeba ograniczyć ryzyko spadających gałęzi.

  • Korzenie jeszcze trzymają, ale problem był wyżej
  • Wewnątrz konarów znaleziono ubytki i pęknięcia
  • Co dalej z topolą przy Piłsudskiego

Korzenie jeszcze trzymają, ale problem był wyżej

Zanim doszło do cięć, topola była badana kilkoma metodami. Najpierw sprawdzono ją tomografem komputerowym, ale takie badanie nie daje pełnego obrazu stabilności korzeni w gruncie, więc konieczna okazała się próba obciążeniowa. Podczas niej urządzenia pomiarowe analizowały fizjologię drzewa, jego statykę i wytrzymałość.

Wynik tej próby był uspokajający tylko częściowo. Korzenie nadal zapewniają stabilność, a pień ma na ten moment wystarczającą odporność mechaniczną na złamanie. To jednak nie zamknęło sprawy, bo zagrożenie dotyczyło przede wszystkim wyłamujących się nowych pędów, które wyrastały po wcześniejszych cięciach i były słabo osadzone w miejscach po amputowanych konarach.

Wewnątrz konarów znaleziono ubytki i pęknięcia

Przed samymi pracami dendrolodzy jeszcze raz obejrzeli konary, korzystając między innymi z sondy arborystycznej. To badanie pokazało, że w obu konarach są ubytki wewnętrzne. W miejscu otwartych wypróchnień sonda wchodziła na głębokość 45 centymetrów, a przy owocniku grzyba – nawet na 60 centymetrów, przy średnicy konaru wynoszącej około 70 centymetrów.

Dodatkowo po wschodniej stronie konaru, mniej więcej 1,5–2 metry nad grzybem, widoczne były pęknięcia kory. Właśnie takie sygnały zwykle przesądzają o tym, że samo pozostawienie drzewa bez reakcji byłoby zbyt ryzykowne. W tym przypadku zdecydowano się więc na skrócenie konarów, żeby zmniejszyć szansę na ich wyłamanie i spadanie z drzewa.

Co dalej z topolą przy Piłsudskiego

Po wykonanych cięciach prawy konar został skrócony o dwa metry, a lewy o trzy metry. To nie jest jednak koniec obserwacji. Kolejna próba obciążeniowa ma zostać powtórzona za kilka lat, a drzewo znów przejdzie badanie tomograficzne.

Taki powrót do kontroli nie jest przypadkowy. Specjaliści chcą wtedy sprawdzić stan fragmentu zaatakowanego przez grzyb oraz ocenić grubość zdrowych ścian drewna i zasięg rozkładu wewnętrznego. Dla osób przechodzących w pobliżu to ważna wiadomość – topola nie została pozostawiona sama sobie, tylko trafiła pod dalszy nadzór, a jej los będzie zależał od tego, jak zmienia się jej stan w kolejnych latach.

na podstawie: Urząd Miejski Bytom.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Bytom). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.