Stara topola przy Piłsudskiego przeszła test, który miał rozwiać obawy

Stara topola przy Piłsudskiego przeszła test, który miał rozwiać obawy

FOT. Urząd Miejski w Bytomiu

Przy ul. Piłsudskiego 21 nie chodziło już o wrażenie, ale o twardy wynik. Stara topola, która od lat stoi nad śródmiejskim ruchem, przeszła próbę obciążeniową i dostała odpowiedź na pytanie, czy nadal trzyma się gruntu. Badanie przyniosło uspokojenie, ale też przypomniało, że w przypadku tak wiekowego drzewa bezpieczeństwo zależy dziś od regularnej, precyzyjnej opieki.

  • Najpierw tomograf, potem wyciągarka i stalowa lina
  • Korzenie trzymają, lecz pędy nadal budzą czujność
  • Drzewo zostaje pod obserwacją jeszcze przez kilka lat

Najpierw tomograf, potem wyciągarka i stalowa lina

Kilka miesięcy wcześniej pień drzewa został prześwietlony tomografem komputerowym, bo na korze i w strukturze drewna widać było wyraźne uszkodzenia. Taki test pokazuje wiele, ale nie odpowiada na wszystko. Nie pozwala bowiem ocenić, jak mocno korzenie trzymają topolę w ziemi. Dlatego na zlecenie Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów wykonano kolejne badanie – już z użyciem specjalnej wyciągarki i stalowej liny.

W trakcie pomiarów urządzenia analizowały zachowanie drzewa pod obciążeniem. Sprawdzano jego fizjologię, statykę i stabilność, czyli dokładnie to, co decyduje, czy stary pień wytrzyma napór wiatru i codzienne warunki przy ruchliwej ulicy. Badanie przeprowadziła gliwicka firma Park Leśny Zakład Usługowy mgr inż. Witosław Grygierczyk.

Korzenie trzymają, lecz pędy nadal budzą czujność

Wyniki są uspokajające. Z analizy wynika, że system korzeniowy zapewnia dziś stabilność drzewa w gruncie, a wytrzymałość mechaniczna pnia pozostaje wystarczająca. To ważna wiadomość zwłaszcza tam, gdzie pod koroną przechodzą piesi, a obok poruszają się samochody.

Nie znaczy to jednak, że problem zniknął. Największe ryzyko nie dotyczy teraz samego pnia, lecz wyłamywania się tzw. rejteratów, czyli nowych pędów wyrastających po cięciach redukcyjnych. Takie przyrosty są słabo osadzone w miejscach po amputowanych konarach. W zainfekowanych ranach rozwija się zgnilizna, pojawiają się ubytki i właśnie tam może dojść do wyłamań. Dlatego dendrolodzy zalecają cięcia redukcyjne, które mają ograniczyć zagrożenie spadającymi gałęziami.

Drzewo zostaje pod obserwacją jeszcze przez kilka lat

Sprawa nie kończy się na jednym badaniu. Za kilka lat próba obciążeniowa ma zostać powtórzona, a topola znów trafi pod tomograf. Specjaliści będą wtedy sprawdzać stan fragmentu zaatakowanego przez grzyb, grubość zdrowych ścianek drewna i rozmiar rozkładu wewnętrznego.

W przypadku tak starego drzewa każda taka analiza ma znaczenie większe niż zwykła urzędowa procedura. To sposób na zachowanie zieleni, ale bez udawania, że wiekowe drzewo nie potrzebuje już nadzoru. Przy Piłsudskiego topola wciąż stoi, lecz teraz wiadomo już dokładniej, na czym opiera się jej dalsze trwanie.

na podstawie: Urząd Miejski w Bytomiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bytomiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.