Z bytomskiego sklepu chciał wynieść akumulatory. Skończył w celi

1 min czytania
Z bytomskiego sklepu chciał wynieść akumulatory. Skończył w celi

34-latek z Bytomia próbował wyjść ze sklepu z czterema akumulatorami do elektronarzędzi, za które nie zapłacił. Zatrzymał go pracownik ochrony, a potem do akcji wkroczyli bytomscy policjanci. Wartość towaru sięgnęła blisko 2 tysięcy złotych, więc sprawa nie skończy się na mandacie.

Rano oficer dyżurny bytomskiego komisariatu dostał zgłoszenie o kradzieży w jednym ze sklepów na terenie miasta. Na miejsce pojechał patrol, który potwierdził przebieg zdarzenia. Z relacji pracownika ochrony wynikało, że mężczyzna przekroczył linię kas i próbował opuścić sklep z towarem bez płacenia. Chodziło o 4 akumulatory do elektronarzędzi.

Zatrzymany mężczyzna trafił do policyjnej celi. Jak podaje Policja, za taki czyn grozi mu teraz wymierzona kara do 5 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze przypominają też o prostym progu, który zmienia wykroczenie w przestępstwo. Gdy wartość skradzionej rzeczy przekracza 800 złotych, sprawca odpowiada już na podstawie przepisów kodeksu karnego i może usłyszeć zarzut zagrożony więzieniem.

To kolejny przypadek, w którym chwila nieopłacalnego ryzyka kończy się dla sprawcy znacznie gorzej niż dla sklepu. Zamiast zysku zostaje policyjna cela, a zamiast szybkiego wyjścia z towarem pojawia się odpowiedzialność karna.

na podstawie: KMP Bytom.

Autor: krystian