Hejt w szkolnej ławce - bytomscy policjanci dali uczniom twardą lekcję sieci

Hejt w szkolnej ławce - bytomscy policjanci dali uczniom twardą lekcję sieci

FOT. Policja Bytom

W Szkole Podstawowej nr 54 w Bytomiu policjanci stanęli przed uczniami klas VI-VIII z jasnym przekazem - hejt, przemoc rówieśnicza i cyberprzemoc nie kończą się na ekranie telefonu. Mundurowi mówili nie tylko o krzywdzie, jaką takie zachowania wyrządzają, ale też o odpowiedzialności prawnej nieletnich.

Jak podaje Policja, spotkanie profilaktyczne odbyło się wczoraj i prowadziła je bytomska policjantka z Zespołu ds. Profilaktyki Społecznej Nieletnich i Patologii Wydziału Prewencji KMP w Bytomiu. W rozmowie z młodzieżą wyjaśniono, czym jest hejt i w jaki sposób narusza prawa człowieka. Policjantka zwróciła uwagę, że media społecznościowe mogą być narzędziem agresji, jeśli ktoś używa ich do poniżania, ośmieszania albo rozsyłania treści uderzających w drugą osobę.

Uczniowie usłyszeli również, że nieletni odpowiadają za swoje czyny, a w sieci internetowej nie ma pełnej anonimowości. Mundurowi podkreślili, że publikowanie tekstów, zdjęć i filmów krzywdzących innych może skończyć się reakcją Policji. W spotkaniu uczestniczyli także dzielnicowi z Komisariatu Policji I w Bytomiu, którzy dołożyli swoją część do rozmowy o relacjach rówieśniczych i granicach “zabawy”, która dla drugiej strony bywa zwykłą przemocą.

Najmocniej wybrzmiało to, że jeden wpis, jedno zdjęcie albo jeden film potrafi uruchomić lawinę, której nastolatek nie zatrzyma po wylogowaniu. I właśnie tu kryje się największy problem - hejt w Bytomiu nie jest już szkolnym żartem, tylko sprawą, która coraz częściej wchodzi na policyjny radar.

na podstawie: KMP Bytom.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Bytom). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.