Aparat, który cofa czas - Magdalena Zarębska rozbudziła bibliotekę

Aparat, który cofa czas - Magdalena Zarębska rozbudziła bibliotekę

FOT. Miejska Biblioteka Publiczna w Bytomiu

W Miejskiej Bibliotece Publicznej książki na moment zeszły z półek prosto do rozmowy o historii, pamięci i wyobraźni. Z okazji 23 kwietnia - Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich spotkanie z Magdaleną Zarębską przyciągnęło uwagę przede wszystkim młodszych czytelników, ale tematów do zabrania do domu było więcej niż jedna książka 📚

  • „Trójkąt Trzech Cesarzy” pokazuje, że historia potrafi wejść w kadr 📷
  • Od „Projektu Breslau” po „Kaktusa na parapecie” - Zarębska trafia do różnych czytelników

„Trójkąt Trzech Cesarzy” pokazuje, że historia potrafi wejść w kadr 📷

Autorka przyjechała do biblioteki z najnowszą powieścią „Trójkąt Trzech Cesarzy”. W książce czwórka nastolatków trafia na letni obóz artystyczny w Sosnowcu , gdzie zamiast zwykłej pracy nad fotografią dostaje coś znacznie bardziej niezwykłego - w zdjęciach pojawiają się obrazy z przeszłości, a razem z nimi miejsca i ludzie, których już nie ma.

Najmocniej wybrzmiała jednak sama opowieść o Trójkącie Trzech Cesarzy. To dziś teren na pograniczu Jaworzna , Sosnowca i Mysłowic, a kiedyś punkt styku trzech potęg: Królestwa Prus, Cesarstwa Austro-Węgierskiego i Imperium Rosyjskiego. W XIX i na początku XX wieku granice wyglądały tu zupełnie inaczej niż dziś, a o dawnym układzie świata przypomina stojący w tym miejscu obelisk. ⏳

Od „Projektu Breslau” po „Kaktusa na parapecie” - Zarębska trafia do różnych czytelników

Spotkanie pokazało też, jak szeroko Magdalena Zarębska rozpięła swoją literacką wyobraźnię. W „Projekcie Breslau” grupa wrocławskich gimnazjalistów odnajduje w szkole pamiętnik niemieckiego chłopca, a lektura prowadzi ich w stronę historii miasta. Z kolei „Kaktus na parapecie” przenosi młodego bohatera do Polski lat 70. - bez komputerów, iPodów i McDonalda, za to z syrenkami i trabantami na ulicach.

Autorka nie ogranicza się jednak do historii. W „Glorii, wakacjach i ja” oraz „Będziesz serca biciem” bierze na warsztat nastoletnie emocje, pierwsze zauroczenia i sercowe zawirowania. Do tego dochodzi jeszcze „Jak pokochałam hobby horse”, książka, która zahacza o sport coraz bardziej widoczny także poza dziecięcymi zainteresowaniami. 🐎

Takie spotkania w bibliotece mają swój prosty urok - zamiast suchej lekcji dostaje się opowieść, która otwiera kolejne drzwi. A przy okazji przypomina, że literatura dla dzieci i młodzieży potrafi być jednocześnie lekka, mądra i naprawdę nośna.

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna w Bytomiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Miejska Biblioteka Publiczna w Bytomiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.