Od kierownicy do stali. W Bytomiu powstała firma zrodzona z pasji

Od kierownicy do stali. W Bytomiu powstała firma zrodzona z pasji

FOT. Urząd Miejski w Bytomiu

W dawnych murach rzeźni miejskiej w Bytomiu metalowe konstrukcje powstają dziś z bardzo osobistej historii. Wojciech Gawlik przez lata siedział za kierownicą, ale choroba zatrzymała go na tyle długo, że przewartościowała całe życie zawodowe. Dziś razem z żoną Agnieszką prowadzi Żelazny Design, firmę, która z domowego hobby urosła do pracowni obsługującej klientów prywatnych i firmy budowlane.

  • Choroba zatrzymała kierowcę, ale otworzyła drogę do stali
  • Balustrady i schody, które łączą metal z drewnem
  • Bytomska firma patrzy na miasto jak na plac budowy zmian

Choroba zatrzymała kierowcę, ale otworzyła drogę do stali

Zawodowa zmiana nie przyszła nagle. Najpierw było majsterkowanie, później loftowe meble, pierwsze próby spawania i coraz śmielsze pomysły. Potem przyszła choroba, która na pół roku odsunęła Wojciecha Gawlika od pracy. To właśnie wtedy, jak sam mówi, zapadła decyzja, że nie wróci już do zawodu kierowcy.

„Przez pół roku, kiedy problemy ze zdrowiem wyautowały mnie z pracy, dojrzałem do tego, że nie wrócę już za kółko” – mówi Wojciech Gawlik.

Firma ma dziś siedzibę na terenie dawnego kompleksu rzeźni miejskiej przy ul. Chrzanowskiego 10. W tym miejscu projektują i wykonują lekkie konstrukcje stalowe i metalowe, a cały proces zaczyna się od pomysłu, a kończy na gotowym montażu. To ważne, bo w tej branży nie wystarcza sam warsztat. Liczy się także dokładność, wyczucie proporcji i umiejętność dopasowania konstrukcji do wnętrza albo bryły budynku.

Balustrady i schody, które łączą metal z drewnem

Żelazny Design znalazł swoją niszę tam, gdzie estetyka musi iść w parze z trwałością. W ofercie firmy są nowoczesne metalowe schody, często łączone ze stalą i drewnem, balustrady, barierki oraz balustrady szklane osadzane w metalowych ramach. Do tego dochodzą realizacje w stylu loftowym, które od lat cieszą się zainteresowaniem zarówno w domach, jak i w inwestycjach komercyjnych.

Zlecenia napływają z dwóch stron. Z jednej strony są klienci indywidualni, którzy chcą schodów, antresoli albo tarasu skrojonego pod konkretną przestrzeń. Z drugiej strony pojawiają się generalni wykonawcy, dla których liczy się termin, powtarzalna jakość i sprawny montaż. Gawlikowie podkreślają, że ich firma działa kompleksowo.

  • projekt
  • produkcja
  • montaż

Wśród ostatnich realizacji znalazły się balustrady balkonowe w nowych blokach w Wojkowicach i Sosnowcu , ale też schody wewnętrzne i zewnętrzne oraz elementy wyposażenia tarasów i antresol. W ofercie są również meble industrialne, w tym stoły, biurka i regały łączące metal z drewnem. Trwa też przygotowanie projektu, w którym stal ma połączyć się z lustrem.

„Zleceń było coraz więcej” – wspomina Agnieszka Gawlik.
„To nam dało wiatr w żagle”.

W firmie nie chodzi tylko o warsztat i sprzęt. Duże znaczenie miało także doświadczenie Agnieszki Gawlik, która wcześniej pracowała w branży konstruktorskiej. To ona wniosła do wspólnego biznesu kontakty i zaplecze organizacyjne, a z czasem także zdecydowała się odejść z etatu.

„Praca w małżeńskim duecie to nie jest łatwy temat, bo musimy rozgraniczać życie zawodowe i prywatne” – przyznaje Agnieszka Gawlik.

Bytomska firma patrzy na miasto jak na plac budowy zmian

Gawlikowie mieszkają w Bytomiu od kilku lat. On przyjechał z Rybnika , ona z Katowic. Mówią, że obserwują miasto i śledzą inwestycje, które zmieniają jego obraz. Nie marzą o wielkich kontraktach na pokaz. Chcą raczej być jedną z firm, które dokładają swoją część do większej całości.

W ich słowach wyraźnie pobrzmiewa przywiązanie do miejsca, w którym pracują. To nie jest tylko produkcja mebli i balustrad. To także chęć uczestniczenia w przemianie Bytomia, choćby poprzez mniejsze, ale widoczne realizacje. Gawlikowie wymieniają między innymi odnowę EC Szombierki i budowę centrum przesiadkowego jako inwestycje, przy których chcieliby zostawić swój ślad.

„Jako firma stąd, jesteśmy na to gotowi” – podkreśla Agnieszka Gawlik.

Żelazny Design wyrasta więc z dwóch źródeł naraz. Z osobistej decyzji podjętej po chorobie i z miasta, które wciąż szuka nowych funkcji dla swojej przemysłowej przeszłości. W takim układzie stal, drewno i szkło nie są już tylko materiałami. Stają się językiem, którym opowiada się o pracy, zmianie i ambicji.

na podstawie: Urząd Miejski w Bytomiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bytomiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.