Kradli prąd pod licznikiem - policja zatrzymała 34-latka w Bytomiu

2 min czytania
Kradli prąd pod licznikiem - policja zatrzymała 34-latka w Bytomiu

Nielegalne podłączenie do instalacji elektrycznej omijające licznik zakończyło się interwencją bytomskich policjantów i zatrzymaniem 34-latka. Mundurowi ujawnili stary licznik bez plomb, a sprawa może skończyć się karą nawet do 5 lat więzienia. Dodatkowo mężczyzna musi liczyć się z opłatą za bezprawny pobór energii, sięgającą od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

Bytomscy policjanci przypominają, że kradzież prądu to nie tylko sposób na obejście rachunków, ale przede wszystkim przestępstwo i realne zagrożenie dla mieszkańców. Takie samowolne przeróbki instalacji mogą prowadzić do pożaru albo porażenia prądem, także osób postronnych. W takich przypadkach ryzyko nie kończy się na uszkodzonym liczniku - zagrożone jest całe otoczenie.

Wczoraj dyżurny bytomskiej jednostki odebrał zgłoszenie o nielegalnym poborze energii elektrycznej. Na miejsce pojechali policjanci, którzy podczas czynności ujawnili nielegalne połączenie do instalacji. Zatrzymali 34-latka, który korzystał z energii przy nieaktualnej umowie i starym liczniku, zamontowanym w 2016 roku, bez plomb. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a wartość strat wciąż jest ustalana.

W świetle Kodeksu karnego taki czyn jest traktowany jako kradzież energii elektrycznej. Grozi za to kara pozbawienia wolności do 5 lat, a sprawca musi też zapłacić za bezprawnie pobraną energię. Policjanci podkreślają, że bez względu na wysokość strat taki proceder zawsze pozostaje przestępstwem.

To jeden z tych przypadków, w których pozorna oszczędność może skończyć się bardzo drogo - od policyjnego aresztu po rachunek, który potrafi zaboleć bardziej niż sama kara.

na podstawie: KMP Bytom.

Autor: krystian