Miechowicki schron odsłania nowe ekspozycje i trudną historię

Miechowicki schron odsłania nowe ekspozycje i trudną historię

FOT. Urząd Miejski w Bytomiu

Pod ulicą Kasztanową w Miechowicach kryje się miejsce, które przez lata pozostawało niemal niewidoczne dla przechodniów. W sobotę jego korytarze znów mają wypełnić się ludźmi, a obok stałych plansz pojawią się nowe ekspozycje. To będzie spotkanie z historią ciężką, bolesną i bardzo konkretną – opowiedzianą nie z podręcznika, lecz z podziemnego wnętrza. Wstęp pozostaje wolny, więc zejście pod ziemię staje się tu jednocześnie lekcją pamięci.

  • Nowe ekspozycje w miejscu, które pamięta 1945 rok
  • Korytarz, który mieścił około 250 osób
  • Od zasypanego wejścia do Izby Pamięci

Nowe ekspozycje w miejscu, które pamięta 1945 rok

Zwiedzanie podziemnego przeciwlotniczego schronu w Bytomiu – Miechowicach zaplanowano na sobotę 25 kwietnia, w godzinach 12.00–18.00. Wejście przy ul. Kasztanowej będzie otwarte dla wszystkich zainteresowanych historią, wojskowością i losami tego fragmentu miasta.

Na odwiedzających czekają nie tylko stałe prezentacje. Opiekunowie obiektu przygotowali także nowe ekspozycje, dzięki którym schron ma pokazać jeszcze szerszy obraz dziejów Miechowic i Górnego Śląska. W centrum tej opowieści pozostaje Izba Pamięci, poświęcona wydarzeniom ze stycznia 1945 roku.

To właśnie wtedy doszło do zbrodni na ludności Miechowic. Wśród ofiar był ksiądz Jan Frenzel, uprowadzony z domu przy obecnej ul. Styczyńskiego i zamordowany po wielogodzinnych torturach w Stolarzowicach. Obiekt przypomina również o Tragedii Górnośląskiej oraz o walkach o Górny Śląsk w 1945 roku. Dla wielu osób to nie tylko wystawa, ale żywa mapa pamięci, której nie da się zamknąć w jednym zdaniu.

Podczas wizyty będzie można zobaczyć:

  • Izbę Pamięci poświęconą Tragedii Miechowickiej
  • ekspozycje dotyczące Tragedii Górnośląskiej
  • materiały o walkach o Górny Śląsk w 1945 roku
  • nowe wystawy przygotowane przez twórców związanych z obiektem

Wśród autorów nowych prezentacji są między innymi Andrzej Habraszka, Maciej Bartków, Roland Skubała, śp. Piotr Orzeł, Sebastian Markiel, Adam Pawełczyk i Karol Januszewski.

Korytarz, który mieścił około 250 osób

Sam schron robi wrażenie już samymi rozmiarami. Mierzy około 100 metrów długości, ma 2 metry wysokości i 1,5 metra szerokości. Do dziś udało się odkopać i przywrócić do użytku 45 metrów. Według przyjętych szacunków powstał w latach 1942–1944 i mógł pomieścić około 250 osób.

Budowa obiektu pokazuje wojenną praktyczność w czystej postaci. Dolna część powstała z betonowych bloków i częściowo z cegły, a górna z żelbetowych elementów w kształcie łuku. Zachowały się też oryginalne wywietrzniki, które zapewniały dopływ świeżego powietrza do środka. Dziś to drobny detal techniczny, ale właśnie takie elementy najlepiej przypominają, jak bardzo schron był projektowany z myślą o przetrwaniu.

Od zasypanego wejścia do Izby Pamięci

Remont ruszył w 2015 roku. Wtedy odkryto wejście do schronu oraz zalany wodą korytarz, który wymagał mozolnego oczyszczenia. Potem zamontowano trzy żelbetowe łuki przykrywające wejście, a także wykonano i podłączono instalację elektryczną. To była praca długa, wymagająca cierpliwości i konsekwencji, ale efekt okazał się wart wysiłku.

Po ponad roku schron został udostępniony bytomianom, a w jego wnętrzu powstała Izba Pamięci. Od tamtej pory obiekt jest stopniowo rozwijany przez Stowarzyszenie na Rzecz Zabytków Fortyfikacji „Pro Fortalicium”, które opiekuje się tym miejscem i doprowadza je do coraz lepszego stanu. Dziś schron nie jest już tylko zapomnianym fragmentem podziemi. Stał się przestrzenią, w której historia Miechowic mówi własnym, mocnym głosem.

W ProFort Centrum podczas zwiedzania będzie można zobaczyć także makiety schronów Obszaru Warownego „Śląsk”, wystawę poświęconą II wojnie światowej oraz nową ekspozycję związaną z górnictwem. Dzięki temu w jednym miejscu spotykają się różne warstwy śląskiej przeszłości – wojna, pamięć, technika i codzienność ludzi, którzy żyli na tej ziemi przed dziesięcioleciami.

na podstawie: Urząd Miejski Bytom.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bytomiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.